Basia to prosta kobieta, która wychowywała się na wsi wraz z trójką starszego rodzeństwa. Jako jedyna pragnęła miejskiego życia i poszła na studia. Była zdeterminowana, by zdobyć jak najwięcej znajomości jeszcze w czasie nauki i uczestniczyła w wielu wydarzeniach naukowych. Na jednym z nich poznała Darka, a właściwie to o poznał ją, bo wydała mu się bardzo interesująca. Chłopak miał pieniądze i wykorzystywał to, by zaimponować Basi, ale ona obawiała się, że ta różnica w pochodzeniu szybko skreśli ich wiązek, gdy tylko jego matka ją zobaczy. Na szczęście Mirosława nie patrzyła na pochodzenie dziewczyny, cieszyła się, że syn tak szybko znalazł kandydatkę na żonę i upatrywała w tym pewien plan dla siebie. Zdaniem Mirosławy, jej zmarły mąż nie przygotował syna do prowadzenia rodzinnego biznesu i wszystkim zajmowała się sama. To właśnie dlatego pragnęła, by jak najszybciej pojawił się wnuk, którego mogłaby wychować po swojemu i stopniowo przygotowywać do przejęcia interesu.
Darek i Basia po ślubie mieszkali z Mirosławą i wszystkim ten układ odpowiadał. Młodzi nie musieli martwić się o rachunki i wszystko, co zarobili mogli przeznaczyć na mniej ważne sprawy lub po prostu odłożyć. Kiedy Basia zaszła w ciążę, teściowa poprosiła ją na rozmowę, podczas której zagroziła jej, że jeśli to nie będzie syn, to może nawet nie pokazywać się w domu. Kobieta poważnie się przestraszyła i postanowiła nie sprawdzać płci dziecka, żyła nadzieją, że nie będzie to córka, choć osobiście nie miała żadnych preferencji w tym zakresie. Dopiero po porodzie dowiedziała się, że to dziewczynka i była przekonana, że ma kłopoty.
Basia była szczęśliwa, że dziecko jest zdrowe i czuła do niego ogromną miłość, jednak zadzwoniła do męża i poprosiła, by porozmawiał z matką i jak najszybciej do niej oddzwonił. Darek przejął się, bo jego matka była nieobliczalna. Pokłócił się z Mirosławą, która nie była w stanie zaakceptować wnuczki i kazała im się wyprowadzić. Mężczyzna był zdenerwowany i w takim stanie wsiadł w samochód, by pojechać po żonę i córkę. Niestety nie miał szczęścia i spowodował wypadek, w wyniku którego musiał być operowany. Ani żona, ani matka nie miały pojęcia co się stało, dopiero kiedy się wybudził, skontaktował się z obiema kobietami. Mirosława zrozumiała, że mogła stracić syna i postanowiła go przeprosić. Darek i Basia wyszli ze szpitala w tym samym czasie i obje wrócili do domu Mirosławy, która okazała się wspaniałą babcią dla wnuczki.
