Błędnie oceniłam koleżankę z pracy i dopiero po latach poznałam całą prawdę.

Jak tylko Gosia przyszła do naszej firmy na staż, od razu było po niej widać ogromne zaangażowanie i wiedzę, wiedziałam, że ma potencjał, by piąć się po szczeblach kariery w naszej branży. Wtedy była świeżo po studiach licencjackich, ale chciała kształcić się dalej i rozwijać swoje kompetencje. Nie miałam pojęcia jak trudno jej było na początku, opowiedziała mi o tym dopiero po latach, gdy przewyższyła mnie stanowiskiem. Wszyscy zdawaliśmy sobie sprawę, że była ulubienicą szefowej, ale nie sądziłam, że poszło to w tak złym kierunku.

Ogólnie bardzo dziwne było to, że nasza szefowa była dla Gosi taka uprzejma, ponieważ na co dzień nie spoufalała się z pracownikami. Pamiętam, że obstawialiśmy wówczas, że Gośka musi być z nią w jakimś stopniu spokrewniona. My to widzieliśmy jako uprzejme rozmowy, a dla Gosi to był koszmar, nawet po latach nie wspomina dobrze tych wszystkich przesłuchań. Szefowa wypytywała ją o choroby rodziców, znajomość przepisów na tradycyjne dania, a nawet wysokość miesięcznych wydatków! Biedna stażystka nie wytrzymała i wprost zasugerowała, że pytania nie mają związku z pracą, a szefowa stwierdziła, że albo dziewczyna wyjdzie za jej syna, albo nie przyjmie jej na etat po skończonym stażu.

Nie miałam pojęcia, że taka sytuacja miała miejsce! Ale faktycznie był taki moment, kiedy szefowa nie odzywała się do nikogo, w tym do Gosi. Jak się okazało, było to zaraz po tym jak Małgosia zaśmiała jej się w twarz i stwierdziła, że nie ma zamiaru wiązać się z mężczyzną, który w wieku 40 lat nie wyprowadził się od matki. Chwilę później Gosia była tak obciążona zadaniami, że chciała zrezygnować ze stażu, ale zbieg okoliczności sprawił, że dyrektor regionalny przeniósł naszą szefową w inną część województwa i zastąpił ją całkiem nową osobą, która doceniła starania Małgosi i przyjęła ją jako swoją asystentkę. Teraz ta nowa szefowa jest już na emeryturze, a Gosia zajęła jej miejsce.

Oceń artykuł

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

15 − 7 =

Błędnie oceniłam koleżankę z pracy i dopiero po latach poznałam całą prawdę.