Moje życie osobiste nigdy się nie układało, choć podobno jestem piękną i mądrą kobietą. Mężczyźni zawsze o mnie dbali, ale nigdy nie wychodziło z tego nic poważnego i powoli godziłam się z tym, że powinnam skupić się na budowaniu kariery i nie myśleć o założeniu rodziny. Jednak niedawno w moim życiu pojawił się Damian, nie zakładałam, że tym razem się uda i podchodziłam do tej znajomości dość ostrożnie, a kiedy zaczęłam mieć nadzieję na coś więcej, przyznał, że ma żonę. To był cios, nie chciałam rozbijać żadnego małżeństwa, ale on upierał się, że zostawi żonę. Powtarzał, że od dawna planował rozwód, więc uspokoiłam się i myślałam, że może tym razem spotka mnie wielka miłość, lecz jedyne co mnie spotkało to rozczarowanie.
Damian rozwiódł się z żoną i deklarował, że mnie kocha, jednak po krótkim czasie okazał się zwykłym tchórzem. Przekazałam mu informację, że będziemy mieli dziecko, a on spakował swoje rzeczy i oznajmił, że nie zamierza wychowywać dziecka obcego mężczyzny. Płakałam długie godziny i nie mogłam uwierzyć, że tak po prostu we mnie zwątpił. Nie robiłam mu scen, pozwoliłam mu odejść i po raz kolejny musiałam leczyć złamane serce. Ale był jeszcze jeden problem – nie zamierzałam być samotną matką. Poszłam do najlepszej przyjaciółki i powiedziałam co planuję, a ona mnie potępiła, mówiąc, że powinnam urodzić to dziecko i pociągnąć Damiana do odpowiedzialności.
Zrobiłam tak, jak uważałam, nie zamierzałam wiązać się w żaden sposób z Damianem. Jeżeli uciekał od odpowiedzialności, to jakie życie by mnie z nim czekało? Postąpiłam zgodnie ze swoim sumieniem. Wszelkie dobre rady puściłam mimo uszu, bo później to ja zastanawiałabym się z czego żyć i za co nakarmić dziecko. Urodziłam syna i anonimowo oddałam go do okna życia. Nie żałuję tego i nie uważam, że postąpiłam źle. Niedawno minęłam byłą żonę Damiana, powiedziała, że dobrze mi tak i cieszy się, że nie jestem z jej byłym, bo nie można budować szczęścia na cudzym nieszczęściu. Nic nie odpowiedziałam, ale ja też cieszę się, że wzięli rozwód, bo ona również już nie jest skazana na takiego tchórza.
