PL
— Podpisz, Bożenko, to tylko formalność — powiedział Marek, kładąc na kuchennym stole plik papierów od
Czterdzieści dwie zapinki po kolanie, czyli jak Ewa Sobieraj przestała się tłumaczyć Miała czterdzieści
Stała w sklepie z obrusami na Piotrkowskiej w Łodzi i liczyła w głowie gości: jedenaścioro.
Halina weszła bez pukania, z teczką z dokumentami, i położyła ją prosto na desce z narzędziami, przygniatając
Nazywam się Wiktor i to ja jestem tym drugim mężczyzną w tej historii — tym, którego mój młodszy brat
Marzena Sobczak od jedenastu lat prowadziła księgowość w warsztacie samochodowym przy Grochowskiej, tym
Tajemnica przy ulicy Kwiatowej Nazywam się Marek i mam pięćdziesiąt jeden lat. Tamtej nocy to ja stałem
Irena Kowalik od jedenastu lat prowadziła warsztat lakierniczy przy Grójeckiej w Warszawie, między sklepem
Irena Wojnicka poznawała mężczyzn nie po twarzy, tylko po tym, jak trzymają klucz nastawny.
Nazywam się Marek Guzowski, mam czterdzieści dwa lata i od jedenastu jestem mężem Anki. Piszę to, bo









