Co takiego zrobiła moja siostra, że opieka postanowiła zabrać jej dzieci?

Moja młodsza siostra, Beata, nigdy nie była zbyt bystra. Wiem, nieładnie tak mówić o swojej siostrze, jednak Beata nie zrobiła w swoim młodym życiu nic, bym mogła powiedzieć o niej inaczej.

Beata nigdy w niczym nie pomogła naszej mamie. Nie dość tego, że miała problemy z nauką i ledwo ukończyła podstawówkę, to za wagary została wyrzucona z zawodówki. Nie miała więc żadnego wykształcenia. Nie miała również chęci do pracy.

Mama ciągle się modliła o to, by jej młodsza córka się wreszcie opamiętała. W końcu jednak pogodziła się z porażką i dała sobie spokój. Przestała pilnować Beaty i pozwoliła jej na to, by robiła ze swoim życiem co chce.

Beata odetchnęła z ulgą i oddała się urokom życia. Nie trzeba było długo czekać na efekty. W wieku szesnastu lat Beata oświadczyła, że jest w ciąży. Oczywiście nie miała pojęcia kim jest tatuś. Mama prawie zawału dostała i przepłakała kilka następnych nocy. Zdawałyśmy sobie z mamą sprawę, że wychowanie tego dziecka spocznie na naszych barkach.

Tuż po urodzeniu córeczki, Beata starała się zrzucić opiekę nad noworodkiem na nas, jednak mama zaczęła ją kontrolować i pilnować, by dziewczyna zajęła się swoim dzieckiem, przynajmniej dopóki jest maleńkie. Kiedy minęło pół roku i Malutka Basia przestała ssać pierś, mama załatwiła jej pracę w sklepie. Nie zamierzała pokazywać córce, że mogłaby utrzymywać ją i jej dziecko.

Po kilku miesiącach Beata oświadczyła nam, że poznała miłość swojego życia i zamierza wyjść za mąż. Nie podobał się nam jej wybranek. Wyglądał na osobę nadużywającą alkoholu i narkotyków. Jedynym jego plusem było posiadanie własnego mieszkania.

Beata nie słuchała naszych ostrzeżeń, że to nie jest odpowiedni facet, i jak zwykle, zrobiła to co chciała. Po ślubie zabrała Basię i zamieszkała w domu męża. Odwiedzałyśmy je dość często, bo bardzo się martwiłyśmy o dziecko. Wyglądało jednak na to, że wszystko jest w porządku z dziewczynami. Co prawda mój szwagier za każdym razem dziwnie się zachowywał i wyglądał na pijanego, ale Beata była szczęśliwa a Basia zadbana.

Trzy lata później Beata urodziła Bartka. Wyglądało na to, że pomyliłyśmy się w swoim osądzie i życie Beaty wreszcie się ustabilizowało.

Pewnego wieczora siedziałyśmy z mamą przed telewizorem, kiedy nagle ktoś zapukał do drzwi. Jakie było nasze zdziwienie, gdy zobaczyłyśmy, że naszym gościem jest Basia. Mieszkamy dość daleko od mojej młodszej siostry. Żeby do nas przyjść, Basia musiała pokonać prawie całe miasto. A miała dopiero pięć lat! Jak udało się jej trafić do nas po ciemku?

– Ciociu, ukryj mnie, proszę! Nie chcę mieszkać w domu dziecka! – wyszeptała zmęczona Basia.

– O czym ty mówisz, dziecko? Co się stało? – spytałam.

– Do naszego domu przyszły dwie kobiety i zabrały Bartka! Mnie też chciały zabrać ale uciekłam. – z rozpaczą odpowiedziała mała.

Co takiego zrobiła moja siostra, że opieka postanowiła zabrać jej dzieci? Mama została w domu z Basią a ja udałam się do Beaty, by zobaczyć co się stało.

Wyszło na to, że jednak nie zmyliło nas pierwsze wrażenie, jakie wywarł na nas mój szwagier. Darek, nie dość, że sam ćpał, to również sprzedawał prochy. Beata przy nim również zaczęła brać narkotyki. Kiedy policja zjawiła się po jej męża, Beata przedawkowała i znalazła się w szpitalu. Opieka społeczna przyszła po dzieci, które miały być umieszczone w domach tymczasowych.

Mama była załamana. Była przekonana, że jej młodsza córka wreszcie wydoroślała i wiedzie normalne życie. Zapłaciłyśmy za leczenie Beaty, jednak wygląda na to, że siostra nie zamierza wziąć odpowiedzialności za życie swoje i swoich dzieci.

Beata całkiem się stoczyła i nie jesteśmy w stanie jej już pomóc. Darek dostał wyrok i siedzi w więzieniu. A dzieci oczywiście wzięłyśmy do siebie i chociaż ich obecność sprawia nam przyjemność, to odnoszę wrażenie, że wraz z mamą płacimy za błędy naszej Beaty.

Mama wciąż ma nadzieję, że jej córka wreszcie się otrząśnie i wróci na dobrą drogę. A Wy jak myślicie, jest szansa, że tak się stanie?

Oceń artykuł

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

piętnaście − 11 =

Co takiego zrobiła moja siostra, że opieka postanowiła zabrać jej dzieci?