Krystian miał narzeczoną. Piękna, wesołą Luizę. Znali się od dzieciństwa. Razem chodzili do szkoły. Uwielbiali wspólne spacery i jazdę na łyżwach. Czas mijał, a z każdym dniem stawali się sobie coraz bliżsi. Wybuchła między nimi miłość.
Wkrótce jednak Krystian wstąpił do wojska. Obiecał, że jak wróci, to się pobiorą. Luiza została w swojej wiosce, by czekać na ukochanego. Te dwa lata były bolesne. Luiza nie mogła znaleźć sobie miejsca. Pewien młody mężczyzna z bardzo zamożnej rodziny zakochał się w niej. Rodzice tego chłopaka przyszli nakłonić ją, żeby zechciała spotkać się z ich synem, ale Luiza była nieugięta. Potem facet zaczął śledzić, nie dawał jej spokoju. Wszędzie za nią chodził.
Do ślubu Krystiana i Luizy pozostawały trzy miesiące. Nie mogła się doczekać tego dnia. Pewnego wieczoru Luiza jak zwykle wracała z pracy do domu. Facet złapał Lisę i znęcał się nad nią. Bogaci rodzice chłopaka wyciszyli całą sprawę. Rolę odgrywały tu koneksje i pieniądze. Niestety, Luiza nie mogła tego znieść i popełniła samobójstwo.
Krystian wrócił do domu w dniu pogrzebu dziewczyny. To było nie do zniesienia. Wszyscy przyszli pożegnać się z Luizą, oprócz tego drania… Jak się później okazało, rodzice załatwili mu dobrą pracę za granicą. Minęło kilka miesięcy.
Krystian żył jak we mgle. Pewnego dnia do jego drzwi zapukał nieznajomy mężczyzna. Miał ogromne cienie pod oczami, szarą cerę, zapadnięte policzki i ledwo stał na nogach. Krystian w pierwszej chwili nie rozpoznał mężczyzny. Bardzo się zmienił. Nie witając się nawet, zaczął mówić. Przez około trzydzieści minut mówił bez przerwy, a Krystian stał w miejscu i słuchał. Nie spodziewał się tego… Ten facet przyznał się do wszystkiego. Przez łzy mówił, że swoim zachowaniem próbował Luizę zatrzymać. Bez względu na wszystko chciał mieć ją wtedy przy sobie. Żeby była jego. Opowiedział mu o swoim strachu, że zostanie zlinczowany i dlatego uciekł z rodzinnej wsi.
Jednak nie uniknął zemsty… Luiza zaczęła go odwiedzać. Na początku były to tylko koszmary. Przychodziła do niego w snach, a potem wszędzie za nim chodziła, tak jak kiedyś on za nią. Widział ją na każdym kroku. Mogła nagle pojawić się w dowolnym miejscu i czasie. To uczyniło z jego życia piekło. Jego zachowanie było niezrozumiałe i przestraszyło wszystkich. To był żałosny widok. Luiza tak go wyniszczyła, że sam myślał już o samobójstwie. Przez cały ten czas zmuszała go, by poszedł do Krystiana i wyznał mu wszystko. Powiedzieć mu i poprosić o wybaczenie. Krystian bez słowa zamknął drzwi. Nie mógł wybaczyć temu chłopakowi. Następnego dnia rano znaleziono go bez życia z butelką w ręku.
