Beata zawsze była bardzo rodzinną osobą i uwielbiała spędzać czas ze swoimi bliskimi. Miała jednak również swoje pasje i kiedy przyszedł czas na wybór studiów, dokładnie wiedziała gdzie kierować podanie. Niestety wymarzona uczelnia znajdowała się w Krakowie, a rodzinny dom na Suwalszczyźnie. To nie koniec świata, a pociągiem można dojechać w zaledwie 8 godzin, jednak dla Beaty to było bolesne, że spełni marzenia kosztem rodziny. Starała się odwiedzać rodziców i młodsze rodzeństwo tak często, jak to było możliwe, ale wciąż było jej mało. Nie wyobrażała sobie dnia bez telefonu do rodziców i bardzo chciała by byli obok w dniu jej urodzin. W Krakowie poznała Wojtka, który był w niej ogromnie zakochany. Ona również darzyła go uczuciem, ale nie potrafiła postawić go ponad rodzinę.
Jedyny bezpośredni pociąg do domu odjeżdżał z dworca po 4 nad ranem. Był to dzień urodzin Beaty, a Wojtek nie chciał stracić okazji na wręczenie jej prezentu, więc przyjechał taksówką pod jej akademik i towarzyszył w drodze na dworzec. Na miejscu wręczył jej starannie zapakowany tomik wierszy i poprosił, by przeczytała pierwszy z nich jeszcze w pociągu. Kryło się tam liryczne przesłanie do dziewczyny, które miało jej o nim przypominać podczas czasu rozłąki. Złożył jej również życzenia i wspólnie oczekiwali na przyjazd pociągu. Wojtek nie chciał puścić Beaty nawet na sekundę, ale rozumiał, że chciała spędzić czas z rodziną.
Kiedy ogłoszono, że pociąg ma prawie godzinne opóźnienie, Wojtek się rozpromienił, ponieważ zyskał cenne minuty, które mógł spędzić z ukochaną. Beata wiedziała, że w związku z opóźnieniem, czeka ją zdecydowanie dłuższa podróż przy planowanej trasie, ale mimo wszystko cieszyła się, że teraz miała u boku Wojtka, który umilał jej bardzo czas oczekiwania. W końcu pociąg nadjechał, zakochani pożegnali się, a Beata zaraz po zajęciu miejsca otworzyła prezent od chłopaka. Czytając słowa wiersza, czuła jakby był skierowany bezpośrednio do niej, już wtedy wiedziała, że to nie może być przypadek. Okazało się, że Wojtek wydał specjalnie dla niej tomik wierszy. Zanim dojechała do rodzinnej miejscowości, przeczytała każdy wiersz i dzięki temu czuła, jakby Wojtek cały czas był obok. Po powrocie do Krakowa, Wojtek jej się oświadczył, a po skończeniu studiów zorganizowali wielkie rodzinne wesele na Suwalszczyźnie, gdzie oboje zostali i założyli rodzinę. Wojtek był jedynakiem, jego rodzina nie była zbyt liczna, dlatego, gdy tylko jego rodzice przeszli na emeryturę, zaprosił ich do swojego domu na stałe. Tym sposobem wszystkich bliskich mieli w zasięgu ręki.
