– Dzieci Twojego brata są nasze, ale Twoje – nie!

Moje dzieci mają jakby tylko jedną babcię, którą jest moja mamą, bo teściowa ubóstwia tylko dzieci swojego syna. Te, które urodziła jej córka z jakiś względów uważa za gorsze.

Kiedy ja z Martyną byliśmy już po ślubie, jej starszy brat był wciąż kawalerem. Jego matka wpajała mu od zawsze, że jest najlepszy i najprzystojniejszy, więc nie powinien brać sobie byle kogo za żonę i tak też przez wiele lat wybrzydzał i przebierał w kobietach. Nie ma w nim tak naprawdę nic wyjątkowego – ot, zwykły mężczyzna, ale ze zbyt wielkim poczuciem własnej wartości. 

Nikt nie docenił wyboru Martyny, a nawet wręcz przeciwnie – teściowa otwarcie okazywała swoje niezadowolenie. Chciała za zięcia jakiegoś miejskiego faceta, a nie chłopaka z prowincji. Sama jednak chyba zapomniała, skąd pochodzi. 

Tak, moi rodzice są ze wsi, ale mają dobrą pracę, wyższe wykształcenie, a ja także ukończyłem studia, więc takie niezadowolenie teściowej ze mnie jest bezpodstawne. Chwaliła tylko swojego synka i nie mogła się nacieszyć z tego, że pracuje od jako asystent w sądzie, bo to według niej taka prestiżowa praca, a on tylko robił tam ksero i kawę sędziom!  

Martyna była zupełnie inna niż jej matka i prosiła mnie, żebym nie zwracał na nią uwagi. Twierdziła, że matka na pewno później się uspokoi i nie będzie się czepiać. Niestety, to nie miało miejsca, ponieważ teściowa wciął porównywała mnie ze szwagrem i krytykowała wszystko: to, gdzie pracuję, ile zarabiam i jak się nawet ubieram. 

Z żoną mamy dwoje dzieci. Nie interesowała się za bardzo wnukami, a my nie narzucaliśmy się jej, co sprawiało, że na szczęście dość rzadko się widywaliśmy.

W zeszłym roku Krystian w końcu wyszedł za mąż, a spowodowane było to głównie tym, że jego ukochana była w ciąży. Pięć miesięcy po uroczystości żona Krystiana urodziła bliźnięta. Nie wiedziałem nawet, jak wygląda jego wybranka, ponieważ nie zostaliśmy zaproszeni na ślub, a raczej szwagier zaprosił tylko siostrę, bo nie chciał widzieć nikogo więcej z nas. 

Po tym, kiedy bratu Martyny urodziły się dzieci, teściowa nagle zmieniła się w idealną babcię. Opiekuje się nimi prawie każdego dnia, umieszcza zdjęcia z wnukami w mediach społecznościowych i codziennie spaceruje z wnukami po parku. Kupiła różne zabawki i inne , niezbędne rzeczy dla dzieci, przez co szwagier nie musiał wydać ani grosza. 

Oczywiście spodziewałem się, że tak będzie, ale nie rozumiem wciąż do końca zachowania teściowej. Moja żona za to nie może już tego znieść. Niedawno najstarsza córka miał urodziny, ale teściowa nawet nie zadzwoniła do niej, by złożyć życzenia. Martyna była bardzo zdenerwowana. Dzięki Bogu, że córka niewiele jeszcze rozumiała z tej sytuacji.

– Mamo, dlaczego nie złożyłaś Ani życzeń? – następnego dnia żona zadzwoniła do teściowej. 

–  Zapomniałam. Trzeba było mi przypomnieć.  

– Ale co, pewnie o dzieciach Krystiana byś nie zapomniała. Mamo, czemu jego dzieci tak kochasz, a nasze ignorujesz? Masz czworo wnuków, a nie dwoje.

– Wiesz, dzieci Krystiana mają dobre geny, synowa jest z miasta, a Twoje mają ojca ze wsi! Co to za geny!

Bardzo mnie to zabolało. Dobrze, że żona całkowicie jest po mojej stronie i po tej sytuacji ucięła kontakt z matką. Szkoda mi jej, w związku z tym, że jej relacje z matką tak diametralnie się popsuły. 

Oceń artykuł

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

sześć − trzy =

– Dzieci Twojego brata są nasze, ale Twoje – nie!