Dziecko „dla siebie”

Magda miała 20 lat, kiedy zaszła w ciążę z przypadkowym facetem. Nie, nie była „łatwą” dziewczyną, która chodziła z każdym do łóżka, ale jakoś tak się złożyło, że wtedy złamała swoje zasady. Miała trudne relacje z rodzicami i jej ciężkie dzieciństwo wpłynęło na chęć szybszego rozpoczęcia niezależnego życia oraz doprowadziło do tego, że podejmowała nie do końca przemyślane decyzja. 

Magda miała starszego brata Nikodema, który w swoje 18 urodziny wyprowadził się z domu – tak bardzo chciał uciec od rodziców. Szybko się ożenił, ale ze swoją pierwszą żoną był tylko rok. Po zakończeniu pierwszego małżeństwa wyjechał do Torunia. W międzyczasie pomagał swojej siostrze i uwielbiał jej synka – pomógł mu z dostaniem się do wymarzonej szkoły oraz pozwolił mu u siebie zamieszkać. Sam ułożył sobie życie na nowo i już od 16 lat żyje z drugą żoną. 

Magda także wtedy chciała wyjechać do Torunia, ale rodzice nie pozwolili jej na to. Magda była mało asertywna, więc ulegała ich wpływowi. Nie potrafiła jednak mieszkać z nimi pod jednym dachem, więc wynajęła sobie mieszkanie, aby jak najrzadziej krzyżować swoje drogi z rodzicami.

Koleżanki zauważyły, że Magda jest zmęczona. Aby jakoś odciągnąć ją od pracy, zabierały i ją ze sobą do kina lub na dyskoteki. Tam Magda relaksowała się w pełni. Nie piła nigdy dużo, więc wystarczył jej czasem kieliszek wina, żeby się wstawić. Takim sposobem w jednym z pubów miała nawet swój autorski drink. 

Właśnie tak wiele lat temu poznała Tomka, który został biologicznym ojcem jej synka. Budząc się następnego dnia w łóżku z młodym mężczyzną dziewczyna nawet nie pamiętała, czy między nimi do czegoś doszło, czy nie. 

Magda szybko zrozumiała, że nie ma mowy o tym, żeby z tego wyszedł jakiś związek. Zachowała się jak łatwa dziewczyna, czego bardzo się teraz wstydziła. Zresztą, wcale nie chciałaby z nim być, bo ten cały Tomek tylko pracował i się uczył, nie miałby dla niej w ogóle czasu. Tomek już nigdy potem nawet do niej nie zadzwonił.

A potem spóźniał jej się okres. Zrobiła test i okazało się, że z tego ulotnego, krótkiego przeżycia będą konsekwencje, których Magda zdecydowanie się nie spodziewała. Nie chciała robić aborcji, więc postanowiła urodzić dziecko bez względu na to, ile będzie ją to kosztowało psychicznie i fizycznie. Dziewczyna zrozumiała, że będzie jej trudno, ale postanowiła być odpowiedzialna za swoje czyny i nie chciała zabić niewinnego dziecka.

Dziewczyna nie mogła chować tego w tajemnicy i postanowiła, że powie o wszystkim Tomkowi. Ten cwaniaczek przyszedł do Magdy i zapytał bezpośrednio:

– Na pewno jesteś w ciąży?

– Tak, ale nie martw się. Niczego od Ciebie nie chcę.

– Może jednak zrobisz aborcję? Może nawet i ożeniłbym się z Tobą, ale wiesz, nie mówiłem Ci – jestem już żonaty. Mam troje dzieci, kredyt hipoteczny i inne zobowiązania, nie chcę więc płacić alimentów. A Ty swoim czynem zrujnujesz sobie całe życie. Kto potem Cię zechce z dzieciakiem?

– Tomek, to nie Twoja sprawa. Sama sobie poradzę, a Ty wracaj do swojej rodziny, nie mam do Ciebie żadnych pretensji.

Magda pracowała aż do porodu, bo zdawała sobie sprawę, że nie ma na kogo liczyć. Po porodzie przyjechała do rodziców na wieś. O dziwo, świeżo upieczona babcia i dziadek byli zadowoleni z tej wiadomości. Magda była zdumiona zachowaniem rodziców – zmienili się i naprawdę swojemu wnukowi dawali wszystko to, co najlepsze. 

Syn był jak kopia ojca. Dziecko stało się sensem życia Magdy i dodatkową motywacją. Po przyjściu syna na świat kłótnie z rodzicami zakończyły się na zawsze. A kiedy Marcinek skończył rok, Magda weszła w związek z naprawdę świetnym facetem, który w pełni zastąpił synkowi Magdy ojca. 

Ich życie zmieniło się radykalnie, choć wydawało się, że Magda jest już skazana na samotność. Daj Boże, aby każdy z nas mógł znaleźć swoje szczęście i znaleźć prawdziwą miłość.

Oceń artykuł

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

piętnaście + 17 =

Dziecko „dla siebie”