Filip nie miał szczęścia do kobiet, za każdym razem trafiał na łowczynię majątków albo inną materialistkę czy osobę bez kręgosłupa moralnego, skorą do zdrad. Gdy on jeździł na zgrupowania i turnieje, niemal każda z jego żon spędzała ten czas w łóżku z innym mężczyzną. Trzy jego małżeństwa skończyły się momentalnie po odkryciu zdrady, ale z czwartym było zupełnie inaczej. Filip długo nie mógł znaleźć odpowiedniej partnerki, a pragnął być szczęśliwy, potrzebny i kochany. Gdy oświadczał się po raz czwarty, czuł, że to ta jedyna, z którą zacznie spełniać marzenia i przy której się zestarzeje.
Przed czwartym ślubem Filip był już sportowym emerytem i wyprowadził się z okolicy, w której był znany jako trzykrotnie rozwiedziony bokser. Chciał zacząć od nowa, więc nikomu nie opowiadał o swojej przeszłości. W małżeństwie z Igą był niecałe trzy lata, podczas których był najszczęśliwszym człowiekiem na świecie. Potem kobieta nagle złożyła pozew rozwodowy i z dnia na dzień go opuściła, bez żadnego tłumaczenia. Filip długo nie mógł dojść do siebie i nie rozumiał co zrobił źle, że już czwarta żona od niego odeszła.
Rok później, kiedy nie miał już nadziei na szczęście, poznał Karolinę, która była nim zachwycona i to ona zaczęła się o niego starać. Filip otworzył się przed nią i opowiedział o poprzedniej żonie, którą bardzo kochał, ale odeszła od niego bez wyraźnego powodu. Nowa partnerka nie umiała przestać o tym myśleć i postanowiła dowiedzieć się prawdy. W tajemnicy przed Filipem zdobyła numer do Igi i wprost zadała jej pytanie o powód rozwodu. Kobieta nie ukrywała swoich emocji, minął rok, a ona wciąż trzęsła się na wspomnienie Filipa.
Iga zapytała Karolinę czy wszystko u niej w porządku, a kiedy rozmówczyni była zdziwiona pytaniem, przeszła do konkretów: „Rozumiem, że jeszcze nie byłaś w szpitalu, dlatego dziwi cię moje pytanie. Powinnaś wiedzieć, że Filip jest byłym bokserem, który nie do końca panuje nad sobą w sytuacjach stresowych. Raz zdarzyło mi się mieć inne zdanie niż on i uderzył mnie tak mocno, że trafiłam do szpitala. To był koniec naszego małżeństwa. Musisz na niego uważać”. Karolina była tak przerażona wizją pobicia, że postanowiła wycofać się, zanim stanie się coś złego. Filip znowu został sam.
