Helena wróciła do domu i nie zastała córki w domu. Kiedy dowiedziała się, co zrobił jej partner, nie umiała na niego patrzeć.

Helena i jej córka Maja musiały uciekać z mieszkania przed ciężką ręką Roberta. Mężczyzna był ojcem Mai, ale nie miał ślubu z Heleną, a ona nie zgłosiła go oficjalnie do aktu urodzenia córki. Nie zdążyły zabrać zbyt wiele z dawnego domu, ale Helena zadbała, by córka miała dobre życie – zatrzymały się w domu samotnej matki, dzięki czemu kobieta mogła pracować, bo Maja miała opiekę. Kiedy dziewczynka miała 4 lata, Helena poznała Stefana, a ich miłość szybko kwitła. Po pół roku przeprowadziła się do niego wraz z córką, a on obiecał, że po ślubie przysposobi Maję, jako własną córkę. Helena była szczęśliwa, ale na razie nie spieszyło jej się do małżeństwa.

Działania Stefa nie do końca były bezinteresowne, postawił jeden warunek – Hela miała urodzić jego dziecko. Kobieta nie chciała znowu zostać sama, a nie miała jeszcze zaufania do partnera na tyle, by spełnić jego oczekiwania, więc wciąż zmieniała temat, nie udzielając odpowiedzi. Niestety w jej życiu wydarzyła się smutna rzecz, jej ojciec ciężko zachorował i wymagał pomocy. Helena bez chwili zastanowienia powierzyła Maję Stefanowi i czym prędzej udała się do domu rodzinnego. Wyjechała tylko na tydzień, w tym czasie zdążyła umieścić tatę o ośrodku, za który opłaty pobierali z emerytury i miała zamiar odwiedzać go w każdy weekend. W ciągu tych kilku dni codziennie dzwoniła do Stefana wypytując czy u nich wszystko w porządku, a kiedy poprosiła Maję do telefonu, za każdym razem albo spała, albo się bawiła, za to Stefan kierował rozmowę na temat ich wspólnego dziecka.

Pewnego dnia Stefan zdenerwował się, że Helena unika tematu i zawiózł Maję do swojej ciotki mieszkającej w górach. Gdy Hela wróciła od ojca i dopytywała o córkę, mężczyzna mówił jej, że jest na wakacjach z synkiem jego kuzynki i niedługo wróci. Kobieta martwiła się o Maję i koniecznie chciała do niej pojechać. Stefan wciąż tylko naciskał na ślub i nowe dziecko, a kiedy zrozumiał, że jego partnerka nie odpuści, przyznał się, że wywiózł Maję do ciotki i powiedział, że dziewczynka jest sierotą. Chciał usunąć przeszkodę na drodze do założenia własnej rodziny i miał nadzieję, że ciotka sprzeda dziewczynę, a Helena o niej zapomni. Przepraszał i błagał o wybaczenie, ale Helena nie chciała go słuchać, wyciągnęła od Stefana adres kobiety i pojechała po córkę, a potem nigdy już do niego nie wróciła ani nie znalazła innego mężczyzny.

Oceń artykuł

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

osiem + 16 =

Helena wróciła do domu i nie zastała córki w domu. Kiedy dowiedziała się, co zrobił jej partner, nie umiała na niego patrzeć.