Historia o bezczelności w autobusie

Wczoraj postanowiłem wrócić do domu z pracy autobusem, mimo że mam dość blisko. Tego dnia byłem jednak wyjątkowo zmęczony. W pojeździe były dwa wolne miejsca – jedno zająłem ja, a drugie nastolatek. Na kolejnym przystanku autobus zaczął się wypełniać.

Do pojazdu wsiadła babcia z wnukiem, na oko 12-13-letnim. Stanęli obok nastolatka, który wsiadał ze mną. Chłopak ustąpił miejsca starszej pani. Kobieta podziękowała, ale nie usiadła – zamiast tego posadziła swojego wnuka. Stała dalszą część podróży, rzucając gniewne spojrzenia w moją stronę.

Nie miałem zamiaru wstawać. Ale kobieta przeszła do czynów:

– Przepraszam, czy mógłby pan ustąpić miejsca starszej kobiecie? – zapytała.

– Przed chwilą posadziła pani wnuka, zamiast usiąść sama. – odpowiedziałem.

– To dziecko. Jest zmęczony po szkole.

Wzruszyłem ramionami w odpowiedzi i dodałem: – Ja też nie wracam z wakacji, jestem zmęczony po pracy.

Kobieta coś prychnęła i zaczęła wpatrywać się w okno.

Na następnym przystanku wsiadł do autobusu mężczyzna w mniej więcej moim wieku. Stanął przed wnukiem tamtej staruszki, popatrzył na niego i zapytał:

– Hej, młody, dlaczego nie ustępujesz miejsca starszej kobiecie?

Nie wiedział, że to jej wnuk.

– To mój wnuczek, sama kazałam mu usiąść – szepnęła kobieta.

Mężczyzna i kilku innych pasażerów roześmiali się.

Oceń artykuł

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

pięć × 1 =

Historia o bezczelności w autobusie