Jak pozbyć się irytującego zajmoego? Zagnieździł się u mnie i nie zamierza się wyprowadzić!

Mój siostrzeniec mieszka sam, ponieważ jego mama przeszła na emeryturę i przeniosła się do swojego domu po dziadkach na Mazurach. Tam chce spędzić swoje stare lata. Krystian zresztą od dawna chciał rozpocząć samodzielne życie, tym bardziej, że już była na to najwyższa pora. Chłopak był już po studiach i obecnie rozpoczął swoją pierwszą, poważną pracę, dla której przeprowadził się do naprawdę dużego miasta. Na szczęście nie musiał martwić się o wynajem, ponieważ odziedziczył on mieszkanie po dziadkach.

Jedyną niepewną rzeczą w tym wszystkim było to, że chłopak martwił się, jak poradzi sobie w obcym mieście, gdzie nie ma żadnych znajomych. Wówczas przypadkiem dowiedział się, że jego kolega jeszcze z czasów liceum również przeprowadza się do tego miasta. Kacper ucieszył się i zaproponował koledze wspólne mieszkanie.

Mieszkanie było duże, więc było wystarczająco dużo miejsca dla nich dwojga. Było to trzypokojowe mieszkanie z ogromną kuchnią, oddzielną łazienką i toaletą – ogólnie marzenie. Chłopak na początku nie planował brać pełnej kwoty od swojego kolegi za wynajem, a w dodatku jeszcze kupił dla niego małą sofę, ponieważ nie było drugiego łóżka.

Przede wszystkim po przeprowadzce Kacper zajął się pracą. Jego kolega z kolei nie spieszył się nawet do tego, żeby poszukać chociażby tej pracy. Mój siostrzeniec nie rozumiał zachowania swojego znajomego.

Pieniądze szybko mu się skończyły, więc zaczął pożyczać od Kacpa. Po miesiącu poszukiwań dostała pracę jako recepcjonista w hotelu. Praca tam jest bardzo elastyczna, jeśli chodzi o możliwość godzin. Niestety, wynagrodzenie nie było za wysokie, ale chłopakowi to nie przeszkadzało.

Kacper myślał, że to chwilowe rozwiązane i jego kolega znajdzie inną pracę, albo jakąś pracę dorywczą, aby nie marnować wolnego czasu. Niestety tak nie było i wtedy, kiedy mógł dorobić czy zrobić coś w mieszkaniu, po prostu przeglądał portale społecznościowe albo gra. Pomimo tego, że ma wiele weekendów wolnych, nie ma wciąż czasu, by nawet umyć po sobie talerz. W dodatku jak Kacper tylko posprząta, to już po kilku godzinach jest bałagan, bo jego kolega nie potrafi niczego uszanować. 

Bartek wydaje wszystkie zarobione pieniądze na drogie gry komputerowe, dlatego oszczędza na wszystkim innym, nawet na jedzeniu. Przez to grzebie w lodówce i podjada jedzenie Kacpra. Siostrzeniec już kilkakrotnie mówił o tym, że ma tego nie robić, ale to wszystko na nic. W dodatku znajomy nie spieszy się z wyprowadzką, a Kacper nie potrafi go stąd wyrzucić, bo nie pozwala mu na to sumienie. Minęło już pół roku, ale wciąż nic się nie zmieniło. 

Niedawno Kacper poznał dziewczynę. Ich związek jest poważny, nawet jąkają się o ślubie, więc chcieliby mieszkać razem. Ale jak? Bartek nie chce się wyprowadzić. Kiedy siostrzeniec powiedział mu wszystko wprost, oświadczył:

– Aha, to tak? Kiedy bałeś się wielkiego miasta i samemu Ci się nudziło, to byłem Ci potrzebny, a teraz mnie wyrzucasz? Dobry z Ciebie przyjaciel!

Kacper nie wie, jak postąpić, aby nie mieć później wyrzutów sumienia. Może Wy coś podpowiecie?

Oceń artykuł

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

3 × 1 =

Jak pozbyć się irytującego zajmoego? Zagnieździł się u mnie i nie zamierza się wyprowadzić!