Jej życie było pasmem nieszczęść, ale w końcu wyszło dla niej słońce

Basia nie miała łatwego życia, tak naprawdę dopiero zaczyna się podnosić po porażkach, kłopotach i zmartwieniach, które zdawały się być nieodłączną częścią jej życia. Zaczęło się od tego, że straciła ojca, z którym miała bardzo ciepłą relację i zawsze mogła na niego liczyć. Po tym wydarzeniu jej mama bardzo się załamała i zaczęła podupadać na zdrowiu.

W tamtym momencie życia Basia miała roczną córeczkę i męża, który utrzymywał ich rodzinę. Pewnego dnia mama Basi po prostu wyszła z domu i nigdy nie wróciła, a zrozpaczona i zatracona w poszukiwaniach Barbara, nie zauważyła, że mąż się od niej oddala. Z dnia na dzień oznajmił jej, że odchodzi do innej kobiety, z którą od lat romansował, ale zobowiązał się co miesiąc płacić alimenty na córkę. Obietnicy dotrzymał, ale nigdy nawet nie zapytał o dziecko.

Teraz w życiu kobiety wychodziło słońce, córka chodziła do przedszkola, a ona miała wymarzoną pracę. Tego ranka wstała z uśmiechem na ustach i postanowiła na śniadanie przygotować ulubione danie córeczki – naleśniki z czekoladą. Zrobiła sobie kawę i ochoczo zabrała się za przygotowanie ciasta na naleśniki.

Ten dzień był wyjątkowy już od poranka, Basia miała tak wspaniały humor, że nie zepsuła nawet pierwszego naleśnika, który przecież zawsze wcześniej lądował w koszu. Cieszyła się na myśl o spotkaniu z nowopoznanym mężczyzną, który akurat tego dnia miał poznać jej małą córeczkę.

Myślę, że po takich przeżyciach należy jej się w końcu odrobina szczęścia, a Wy, jak sądzicie?

Oceń artykuł

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

dziesięć + 2 =

Jej życie było pasmem nieszczęść, ale w końcu wyszło dla niej słońce