Kasia już wcześniej podjęła decyzję, że rozwiedzie się z mężem, ale kiedy wróciła do domu po ciepłe ubrania, stało się coś, czego się nie spodziewała.

Kasia od dawna myślała, że czas odejść od męża. Stał się on dla niej zupełnie obojętny. Bardzo starała się gotować smaczne potrawy, ale on jadł w milczeniu. Nie pamiętała, kiedy pochwalił ją za jej wygląd. Piotr nie był znany ze swojej gadatliwości. Po cichu robił zakupy i przynosił paczki do domu, żeby żonie nie przeszkadzać. Po cichu naprawiał samochód, by codziennie rano zawieźć ją do pracy. Ale ona potrzebowała miłych słów, a bez nich więdła jak kwiat bez wody!

W końcu uznała, że ma dość przebywania z mężem. Poprosiła Piotra o pomoc w przeniesieniu swoich rzeczy do sąsiedniego mieszkania, które wynajmowali. Trudno powiedzieć, co mężczyzna czuł w środku, bo nic nie mówił i pomagał w milczeniu. Postanowili nie składać pozwu o rozwód, nie spieszyć się z tak poważną decyzją.

Zbliżały się chłodne dni. Kobieta poszła do swojego starego mieszkania po ciepłe ubrania, ale w przedpokoju znalazła brudnego psa.

– Piotr, zdecydowałaś się na psa? To jest chore!

– Znalazłam go dzisiaj koło wejścia, był ledwo żywy. Wyleczymy go.

– Czy mogę ci pomóc?

– Byłoby miło.

Kasia pomogła Piotrowi posprzątać po psie. Podczas gdy pies leżał w jej ramionach, mąż nakrył stół do herbaty.

– Upiekłem dla ciebie twoje ulubione bułeczki. Wiedziałem, że wpadniesz na drugi dzień po ciepłe ubrania.

Kobieta spojrzała w górę i mentalnie poklepała się po czole. Jak mogła nie zauważyć, że ma tak troskliwego męża?

– Wiesz, Piotruś, przyszłam prosić cię o przyniesienie moich rzeczy…

Oceń artykuł

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

9 − osiem =

Kasia już wcześniej podjęła decyzję, że rozwiedzie się z mężem, ale kiedy wróciła do domu po ciepłe ubrania, stało się coś, czego się nie spodziewała.