Kasia nie chciała wchodzić do restauracji, jednak Marek był uparty. Kiedy powiedział jej, że rachunek podzielą na pół, randka zakończyła się fatalnie.

Kasia niedawno zaczęła pracę w tej formie ale szef już jest z niej bardzo zadowolony. Dziewczyna jest uczciwa, pracowita i chętnie zostaje po godzinach. Szef bardzo ją chwali i często daje jej premię. Kasia szybko zaadaptowała się w nowym miejscu i zdobyła sympatię zespołu. Wszyscy dobrze traktowali cichą, skromną dziewczynę. Pracownicy formy często chodzili po pracy wspólnie do restauracji, jednak Kasia nigdy z nimi nie szła. Spieszyła się do domu. Koledzy uważali, że jest samotniczką i nie lubi takich imprez. Nie wiedzieli, że pół roku temu zmarł jej tata a ona została sama z chorą matką, która wymagała opieki. Dlatego dziewczyna bardzo się starała, żeby nie stracić pracy i oszczędzała każdy grosz.

Jej mama w końcu się zdenerwowała, że przez nią Kasia nie ma swojego życia. Nie chciała dopuścić, żeby młodą kobietę ominęły uroki życia przez jej chorobę. Dlatego kazała Kasi zacząć udzielać się towarzysko. Kiedy więc jeden z kolegów z firmy zaprosił ją na randkę, zgodziła się. Na początku było bardzo sympatycznie. Spacerowali i rozmawiali. Później Marek próbował ją zaciągnąć do restauracji ale Kasia nie chciała się zgodzić, ponieważ nie miała pieniędzy. Marek się jednak uparł i w końcu mu uległa. Znalazł dla nich stolik i powiedział, żeby nie zamawiała zbyt drogich rzeczy, bo rachunek zapłacą po połowie.

Kasia poczuła się zdezorientowana. Odłożyła menu i powiedziała, że nic nie zamawia.

– Ach, więc ty należysz do tych kobiet, które są przyzwyczajone do tego, żeby facet płacił? Ja za Ciebie nie zapłacę! – powiedział Marek.

Kasia dosłownie zaniemówiła. Marek spojrzał na nią z pogardą i zostawił ją samą. Następnego dnia w biurze wszyscy o tym rozmawiali i krzywo się na Kasię patrzyli. Dziewczyna była załamana i żałowała, że posłuchała mamy. Na szczęście szef wiedział o sytuacji Kasi i kiedy zobaczył co się dzieje, zebrał cały zespół i wyjaśnił im jej sytuację. Wszystkim zrobiło się głupio, zwłaszcza Markowi, który natychmiast ją przeprosił. Od tej pory stosunki pomiędzy Kasią i jej kolegami były bardzo udane.

Oceń artykuł

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

pięć − 3 =

Kasia nie chciała wchodzić do restauracji, jednak Marek był uparty. Kiedy powiedział jej, że rachunek podzielą na pół, randka zakończyła się fatalnie.