Dariusz był od sześciu lat mężem Kasi i nigdy nie podejrzewał jej o zdradę. Kobieta nie dawała mu żadnych powodów, by martwił się o swoje małżeństwo, jednak pewnego dnia coś zburzyło jego spokój. Kiedy szukał dawno nieużywanej skrzynki z narzędziami, którą miał pożyczyć koledze z pracy, na samym dnie szafy w sypialni znalazł małe pudełko zamykane na kłódkę. Darek z natury jest bardzo ciekawski i niecierpliwy, więc koniecznie musiał wiedzieć co jest środku, tym bardziej, że on przed żoną nie miał żadnych tajemnic i myślał, że ona też jest z nim szczera.
Mężczyzna miał swoje sposoby na otwieranie kłódek, jednak podczas tej czynności szargały nim emocje. W środku znalazł cały stos zdjęć Kasi, jakiegoś mężczyzny i dziecka, wszyscy wydawali się szczęśliwi. Darek od razu znalazł wytłumaczenie – jego żona prowadziła podwójne życie, nie było innego wyjaśnienia. Kiedy Kasia wróciła do domu, zrobił jej okropną awanturę, krzyczał i wyrzucał jej oszustwo i niewierność, a ona była tak zszokowana jego reakcją, że nic nie potrafiła wydusić przez łzy. Darek postanowił wyprowadzić się od żony i przeniósł się do rodziców.
Mężczyzna zaczął mieć wyrzuty sumienia, tęsknił za Kasią i nawet ucieszył się, kiedy po kilku miesiącach przypadkiem spotkał ją w mieście. Przez ten cały czas nie odbierał jej telefonów i nie chciał słuchać wyjaśnień, ale teraz był gotowy na rozmowę. Zauważył, że za Kasią idzie ten mężczyzna ze zdjęć i trzyma za rękę dziecko, jednak coś się nie zgadzało. Drugą rękę dziecka trzymała jakaś kobieta… Darek wstydził się podejść do żony, więc spotkał się z jej koleżanką, która wyjaśniła mu, że Kasia od kilku lat pomagała opiekować się dzieckiem swojej krewnej, kiedy ta była w delegacjach.
Darkowi było wstyd, przypomniał sobie jak bardzo Kasia pragnęła własnego dziecka, a on egoistycznie zdecydował za oboje i odwlekał tę decyzję. Pewnie dlatego ukrywała przed nim prawdę, a później nie wiedziała jak się wytłumaczyć. Jeszcze tego samego dnia zadzwonił do żony i błagał ją o wybaczenie.
