Kiedy Marek zbliżał się do swoich osiemnastych urodzin, nagle przypomniała sobie o jego istnieniu babcia.

Kiedy Marek był małym dzieckiem rodzice ciągle go rozpieszczali. Był jedynakiem i długo czekali na jego pojawienie się na świecie. Na szczęście wyrastał na miłe i budzące sympatię dziecko, które uwielbiało się bawić samochodzikami. Bardzo lubił przesiadywać w garażu i obserwować pracę kolegów ojca, którzy przychodzili naprawiać jego auto. Jego rodzice należeli do bogatych ludzi, a ojciec miał nawet własnego kierowcę.

Ojciec Marka kompletnie nie znał się na mechanice samochodowej. Kiedy chłopak miał siedem lat, pojechał z ojcem do warsztatu. Pracownicy bardzo szybko zdali sobie sprawę, że mężczyzna nie ma pojęcia o samochodach i postanowili go oszukać. Na ich nieszczęście naprawie przyglądał się Marek, który zaczął im podpowiadać co powinni zrobić. Mechanicy zdali sobie sprawę, że może mogą oszukać ojca ale syna oszukać się nie da.

W wieku dziewięciu lat Marek został osierocony. Zamieszkał na chwilę u babci, która szybko go oddała do domu dziecka. Babcia nie potrafiła się nim dobrze zająć. Nie gotowała mu obiadów i nie pilnowała lekcji. Po pewnym czasie do domu dziecka zaczął przychodzić były kierowca taty Marka, by odwiedzać chłopca. Pan Dawid, kiedy jeszcze pracował dla jego rodziców, uwielbiał małego.
To on zapalił w chłopcu pasję do samochodów.

Dawid postanowił starać się o pozwolenie na opiekę nad chłopcem. Udało się i po jakimś czasie Marek zamieszkał u niego. Chłopiec dorastał, chodził do technikum i niczego mu nie brakowało. O wszystko zadbał Dawid. Kiedy Marek zbliżał się do swoich osiemnastych urodzin, nagle przypomniała sobie o jego istnieniu babcia. Chciała odzyskać opiekę nad nim. Nie dlatego jednak, że tak go kochała, tylko dlatego, że chłopak miał wkrótce przejąć majątek po rodzicach.

Kiedy rozpoczęła się sprawa w sądzie, Marek wiedział, co powiedzieć. Opowiedział o wszystkim a przede wszystkim o tym, że wszystko zawdzięcza Dawidowi. I pozostał pod jego opieką. Teraz Marek ma dwadzieścia siedem lat, jest żonaty i ma dwóch synów. Jest właścicielem sieci warsztatów samochodowych ale nigdy nie zapomina o Dawidzie. Co tydzień, wraz z rodziną, odwiedza staruszka i pomaga mu we wszystkim, czego ten potrzebuje. Uważa, że nigdy nie będzie w stanie spłacić swojego długu, ponieważ Dawid uratował jego dzieciństwo.

Oceń artykuł

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

20 − 7 =

Kiedy Marek zbliżał się do swoich osiemnastych urodzin, nagle przypomniała sobie o jego istnieniu babcia.