Kiedy po latach spotkałem moją byłą dziewczynę, nie mogłem uwierzyć własnym oczom. Los zrobił jej okrutny żart.

W szkole średniej spotykałem się z Alicją. Była najbardziej charakterystyczną i wyrazistą dziewczyną w klasie, sama sobie szyła kreacje i przerabiała ubrania z lumpeksów – uwielbiałem jej styl. Była prawdziwą gwiazdą w naszej szkole, a pragnęła podbić również świat jako aktorka. Brała udział w zajęciach teatralnych organizowanych przez miejski dom kultury i zdobywała liczne nagrody. Miała na koncie również kilka wygranych castingów do reklam telewizyjnych. Moim marzeniem było zostanie dziennikarzem, więc w porównaniu do planów Alicji, nie było trudne do spełnienia. Cieszyłem się, że mam u boku taką ambitną dziewczynę, dzięki niej również ja zacząłem dążyć do realizacji marzeń.

Wszędzie, gdzie Alicja się pojawiała, zarażała ludzi pozytywną energią, lubiła tańczyć i śpiewać w miejscach publicznych, co – o dziwo – nie budziło niechęci gapiów. Spotykaliśmy się aż do matury, a po ostatnim egzaminie Alicja oznajmiła mi, że musi o siebie zawalczyć i chce się ze mną rozstać. Nasze najdłuższe wakacje spędziliśmy osobno, a po kilku dniach od rozstania dowiedziałem się, że moja była dziewczyna spotykała się ze starszym mężczyzną, który podobno miał ją wprowadzić w świat aktorstwa. Do rozpoczęcia studiów poradziłem sobie z porzuceniem i dałem z siebie wszystko, by ukończyć uczelnię z wyróżnieniem, a potem dostać jak najlepsze propozycje pracy. Przez ostatnie 25 lat pracowałem dla różnych stacji telewizyjnych i prowadziłem swój autorski program podcastowy. Myślę, że moje życie zawodowe potoczyło się lepiej niż mógłbym sobie wymarzyć.

Pewnego dnia, gdy zabrałem moje wnuki do kina, bilety sprzedała nam przemiła kasjerka, na której identyfikatorze widniało imię i nazwisko Alicji. Po chwili rozpoznałem jej twarz i uśmiechnąłem się do niej, a ona odwzajemniła uśmiech, ale mnie nie rozpoznała. Alicja bardzo się zmieniła, ale wciąż bił od niej ten sam blask. Gdy wychodziliśmy z kina z dzieciakami, Alicja czekała na mnie przy wyjściu i poprosiła o chwilę rozmowy, jednak ona również mnie rozpoznała. Pogratulowała mi spełnionego marzenia, powiedziała, że śledziła moją karierę od samego początku. Kiedy zapytałem co z jej marzeniami, posmutniała, a potem powiedziała, że jej życie potoczyło się inaczej niż planowała i szybko została matką, a potem samotnie wychowywała syna i musiała iść do pracy zamiast się kształcić. Stwierdziła, że teraz też ma kontakt z aktorstwem, tylko z trochę innej strony i próbowała się przy tym uśmiechać. Po chwili pożegnała się ze mną i moimi wnukami, a potem wróciła za kasę.

Oceń artykuł

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

13 − trzy =

Kiedy po latach spotkałem moją byłą dziewczynę, nie mogłem uwierzyć własnym oczom. Los zrobił jej okrutny żart.