Kiedy przyłapałam mojego męża z kochanką, złożyłam wniosek o rozwód – ale nadal chciałam się zemścić. Kiedy włączyłam laptopa, zorientowałam się, że zapomniał się wylogować.

Z mężem jesteśmy razem od 12 lat, a raczej byliśmy. Poznaliśmy się na studiach, gdy mieliśmy po 20 lat, wzięliśmy ślub, a w ciągu kolejnych dwóch lat na świecie pojawiło się nasze pierwsze dziecko. Było po prostu idealnie, zarówno w małżeństwie, jak i w życiu w ogóle. Oboje skończyliśmy dobre studia i każde z nas miało dochodową pracę. Wybudowaliśmy dom blisko centrum i mieliśmy wysokiej klasy samochód. Na wakacje co roku byliśmy za granicą. Nie pływaliśmy w luksusie, ale też nie głodowaliśmy.

Rok temu nasz syn miał problemy zdrowotne i lekarze zalecali zmianę otoczenia i wyprowadzkę za miasto. Wspólnie zadecydowaliśmy, że wraz z synem przeniosę się do domku w mojej rodzinnej wsi, oddalonej o około sto kilometrów. A Marcin, mój mąż, został w Krakowie, bo nie mógł zrezygnować z pracy.

Na początku wszystko układało się dobrze, kilka razy dziennie rozmawiałam z mężem przez telefon, on przyjeżdżał do nas w każdy weekend. Potem nasze kontakty były coraz rzadsze – w końcu przestał odbierać telefon. Tłumaczył się tym, że dużo pracuje w ndgodzinach i nie ma na nic czasu, nawet na sen. Było mi go żal, więc postanowiłam zrobić mu niespodziankę. Przyjechałam do Krakowa, przygotowałam romantyczną kolację przy świecach i poszłam pod prysznic. Kiedy wychodziłam z łazienki usłyszałam dźwięk otwieranych drzwi, zaczęłam nasłuchiwać. Usłyszałam kobiecy głos, dziękujący mojemu mężowi za niespodziankę. Marcin był zmieszany. Wyszłam do nich, nie widziałam sensu dłużej czekać. Zrobiłam awanturę, wyrzuciłam kobietę, uderzyłam męża  w twarz, kolację zrzuciłam na podłogę. Byłam wściekła!

Rozstaliśmy się, ja wróciłam do syna i postanowiłam jakoś żyć dalej, ale czułam się okropnie. Potrzebowałam leku na złamane serce. Nie umiałam sobie poradzić. Potem włączyłam swój komputer, a tam… Była tam otwarta strona na portalu społecznościowym mojego męża. Napisałam do wszystkich jego znajomych – do każdego coś co mogło ich zdenerwować. Dodatkowo opublikowałam na tablicy jego prowokacyjne zdjęcia. Mąż zajmuje poważne stanowisko, takie sensacje nie mogły pozostać bez echa. Następnego dnia cała dzielnica dyskutowała o zdjęciach Marcina. Okazało się też, że obraziłam przy okazji żonę jego szefa. Mąż ma teraz spore kłopoty. Dzwonił i skarżył się, że jego profil został zhakowany – nie miał pojęcia, że to wszystko moja zasługa!

Oceń artykuł

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

Kiedy przyłapałam mojego męża z kochanką, złożyłam wniosek o rozwód – ale nadal chciałam się zemścić. Kiedy włączyłam laptopa, zorientowałam się, że zapomniał się wylogować.