Kiedy zobaczyłem dziurawe skarpety ojca, myślałem że już po moim ślubie.

Pochodzę ze wsi i niedawno przeprowadziłem się do miasta. Miałem kompleksy i obawiałem się, że będę robił złe wrażenie na ludziach. Nie chciałem, by poznawali po ubiorze czy zachowaniu, że jestem zwykłym wieśniakiem. Na szczęście szybko udało mi się przystosować i znaleźć fajnych znajomych. Wkrótce również poznałem dziewczynę, z którą zamierzałem się pobrać.

Kiedy zbliżał się termin ślubu musiałem zapoznać moją dziewczynę z rodzicami a także z przyszłymi swatami. Obawiałem się tego spotkania. Moi rodzice to prości ludzie o zupełnie innej mentalności niż ludzie z miasta.

Rodzice Magdy zaprosili mnie i moich rodziców do swojego domu. Jej rodzice to ludzie wykształceni, dosyć majętni, o zupełnie innej kulturze. Dzień przed wizytą postanowiłem poważnie porozmawiać z rodzicami i poprosić ich, by starali się dopasować do towarzystwa. Chociaż to dobrzy ludzie, mogli nieświadomie urazić lub odstraszyć moich przyszłych teściów.

Siedziałem w domu rodziców mojej dziewczyny i czekaliśmy na przyjazd moich rodziców. Spóźniali się. W końcu przyjechali. Ojciec miał dziurawe skarpety a na stół położył prezenty owinięte w gazetę. Prawie dostałem zawału i pomyślałem, że to już koniec, że rodzice Magdy nie pozwolą, by ich córka weszła do takiej rodziny. Nagle doszła do moich uszu rozmowa mężczyzn. Okazało się, że tata Magdy interesuje się rolnictwem i miał dużo wspólnych tematów z moim ojcem. Zaczęli nawet dyskutować na temat różnych rodzajów sera i sposobach ich wytwarzania.

Spotkanie okazało się wbrew moim obawom bardzo udane a panowie bardzo się zaprzyjaźnili. Czasami nie ma co się martwić na zapas, a sprawy przybierają niespodziewany obrót.

Oceń artykuł

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

5 × 1 =

Kiedy zobaczyłem dziurawe skarpety ojca, myślałem że już po moim ślubie.