Weronika w wieku 29 lat odnosiła ogromne sukcesy zawodowe. Pracowała w korporacji z kapitałem zagranicznym, ale nieczęsto miała do czynienia z klientami na żywo. Prowadziła wideokonferencje z najważniejszymi klientami i zawsze wypadała świetnie, wszyscy byli pod wrażeniem jej charyzmy i zaangażowania w każdy projekt. Weronika to niezwykle inteligentna kobieta z niezwykłą energią, którą zarażała ludzi wokół. Można powiedzieć, że miała wszystko, ale niestety, gwiazdą była tylko w pracy, ponieważ w domu czekał na nią wiecznie niezadowolony mąż. Weronika była mężatką od niemal 9 lat, zgodziła się stanąć przed ołtarzem jedynie za namową matki, która powtarzała jej, że im wcześniej będzie żoną, tym lepiej. Niestety mąż nie widział w niej nic poza służącą. Dla Patryka była zawsze „średnią opcją z tendencją spadkową” i bardzo często tak o niej mówił, komentując przeciętną urodę żony.
Ten tekst tak mocno zagościł w ich codziennych rozmowach, że Weronika miała coraz mniejsze poczucie własnej wartości. Z kolei Patryk miał się za nie wiadomo jakiego bohatera, uważał, że gdyby nie to, że poślubił Weronikę, nikt inny by nawet na nią nie spojrzał, a już na pewno nie miałaby takiej dobrej pracy. Kobieta pewnie wierzyłaby mężowi przez długie lata, gdyby nie jeden incydent, który jej się przytrafił podczas podróży służbowej. Oczywiście Patryk zabronił jej gdziekolwiek jechać, ale kobieta nie mogła zaniedbać obowiązków wynikających z pracy.
Klient z Bostonu nalegał, by Weronika przyleciała i przeszkoliła jego zespół osobiście, ponieważ po jednej z konferencji był pod wrażeniem jej osoby. Kobieta wyjechała na tydzień i przeżyła za oceanem krótki romans. Po tych wydarzeniach bardzo odżyła, na nowo poczuła się kobietą. Pierwszy raz od niepamiętnych czasów ktoś obudził ją słowami: „Dzień dobry, jaka ty jesteś piękna„, zamiast: „Wera, gdzie moje śniadanie, ile jeszcze zamierzasz spać?”. Jej życie diametralnie się zmieniło, a po powrocie nie zwlekała z założeniem sprawy rozwodowej i budowała swoje życie na nowo. A co z Patrykiem? Oczywiście szybko znalazł kolejną szarą myszkę…
