Mam nadzieję, że czas w końcu wszystko zmieni.

Moja siostra dwa miesiące temu skończyła osiemnaście lat i w dniu urodzin oświadczyła naszej rodzinie, że zamierza wyjść za mąż. Nasi rodzice nigdy nie aprobowali jej związku z Pawłem, z którym spotykała się od dwóch lat. Paweł chodził do technikum samochodowego ale bardzo często opuszczał zajęcia. Odciągał Kasię od nauki, dlatego rodzice nie byli zadowoleni z ich znajomości. Paweł to chłopak, którego można spotkać siedzącego z butelką piwa na placu zabaw. Do tego ubierał się w dresy, nigdy nie widzieli go porządnie ubranego. Jednak Kasia za nim szalała i nie wyobraża sobie życia bez niego. Oboje stwierdzili, że są już ze sobą długo i są dorośli, więc mogą się pobrać. nasi rodzice są temu przeciwni. Nie chcą, żeby Paweł wszedł do rodziny i nie chcą, żeby u nas mieszkał.

Kiedy Kasia usłyszała sprzeciw rodziców i ich argumenty, dostała szału. Stwierdziła, że nie zamierza zmienić zdania i nie zerwie z Pawłem. Ja osobiście nie chcę się w ogóle wtrącać w tą awanturę i staram się być neutralna. Wiem jednak, że wejście Pawła do rodziny nie wniesie nic dobrego.

Paweł mieszka z ojczymem i młodszą siostrą. Nie ma opcji, żeby po ślubie tam zamieszkali. Nie ma też możliwości, żeby zamieszkali sami, bo ich na to nie stać. Kasia oświadczyła, że ma zamiar mieszkać z Pawłem w jej pokoju. Tata się wściekł i stwierdził, że oczywiście mogą tam mieszkać ale on zabierze wszystkie meble, za które sam zapłacił. Kasia stwierdziła, że dom jest także jej i coś jej się należy, chociaż nigdy nic do domu nie kupiła.

Awantura skończyła się tym, że Kasia spakowała swoje rzeczy do plecaka i wyszła z domu. Nie mieliśmy o niej żadnych informacji przez kilka tygodni. W końcu dowiedzieliśmy się, że oboje pomieszkiwali u swoich znajomych. Po jakiś czasie wreszcie Kasia się znowu pojawiła. Oznajmiła, że chce sprzedać swój udział w mieszkaniu i że ojciec może go wykupić.

– Jeżeli to zrobisz, dziecko, to nie masz już powrotu do tego domu. – oświadczył tata.

– Cóż, wiedziałam, że nie mogę na ciebie liczyć. – oświadczyła Kasia i udała się do swojego pokoju, by coś z niego zabrać. Po chwili znowu zniknęła.

Podejrzewam, że mama Pawła, która pracuje w jakiejś kancelarii, doradziła jej, by sprzedała swój udział w mieszkaniu. Widać wyraźnie, czego się można spodziewać po jego rodzinie.

Próbuję pogodzić rodziców i siostrę, jednak na razie mi się nie udaje. Obie strony radzą mi, bym trzymała się od tego z daleka i się nie wtrącała. Mam nadzieję, że czas w końcu wszystko zmieni.

Oceń artykuł

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

12 + dziesięć =

Mam nadzieję, że czas w końcu wszystko zmieni.