Moja mama zupełnie nie rozumie jak mogłem związać się z kobietą, która ma dziecko z poprzedniego związku. Nie mam już argumentów, by wyjaśnić jej, że kocham Klaudię i jej syna. Cokolwiek nie powiem, mama ma własne zdanie, powtarza mi, że Olek nigdy nie będzie traktował mnie jak ojca, bo jego biologiczny tata będzie zawsze na pierwszym miejscu. Nie mam pojęcia skąd w niej taka pewność, przecież nawet nie zna ich historii. Klaudii ani Olka nie chciała widzieć, było mi przykro, gdy odrzucała nasze zaproszenia na obiad, krzycząc do słuchawki w telefonie, że nigdy nie uzna takiego wnuka ani synowej.
Ostatnio zapytała mnie dlaczego nie chcę mieć własnego potomstwa, a kiedy odpowiedziałem, że Olek jest dla mnie jak syn i chciałbym, żeby go zaakceptowała, zaskoczyła mnie jej reakcja. Powiedziała mi wtedy:
– Domyślam się, że Klaudia jest zadowolona, że chcesz ich utrzymywać, ale tak nie może być! Co za świat nas czeka, jeśli każda panna czy rozwódka z dzieckiem znajdzie sobie takiego faceta, jak ty? Zaczną rodzić na potęgę i przestaną cenić rodzinę, bo będą wiedziały, że zawsze znajdzie się ktoś, kto ich przyjmie i pokocha. Za mojej młodości to było nie do pomyślenia! Kiedy kobieta zostawała sama z dzieckiem, już z nikim się nie wiązała i musiała sobie radzić sama, bo żaden mężczyzna nie był nią zainteresowany. A teraz? Wiele kobiet posiada bagaż w postaci dziecka z poprzedniego związku i nikogo to nie razi!
Wtedy nie wytrzymałem i przerwałem jej monolog:
– Mamo! Przestań, nie możesz tego tak uogólniać! Jestem Ci wdzięczny, że wychowałaś mnie jako samotna matka, ale nie możesz skazywać na taki sam los wszystkich kobiet, które zostały opuszczone przez mężów i samotnie opiekują się swoimi dziećmi. Nie martw się o mnie, umiem o siebie zadbać i nie uważam, że związek z Klaudią i przysposobienie Olka to błąd, wręcz przeciwnie! Jestem z nimi szczęśliwy i czuję, że oni ze mną też
Moja mama się na mnie obraziła i wciąż próbuje uchronić mnie przed ślubem, który planuję za kilka miesięcy… Nie wiem jak wyjaśnić jej, że można kochać obce dziecko jak swoje, a Klaudia i Olek zasługują, by ich poznała.
