Mama się mną nie zajmowała, wychowała mnie sąsiadka, babcia Danusia. Miałam tylko jedno w głowie – jak podziękować starszej pani.

Wszędzie powszechnie uważa się, że jeśli rodzice piją, to dzieci będą takie same. Czasem też zdarza się, że dzieci przykładnych rodziców schodzą na złą drogę i wpadają w nałóg alkoholowy.

Moja mama była alkoholiczką, i złą kobietą. Piła tak dużo, że nawet nie pamiętała, kto jest moim ojcem i mojego brata. Miała wielu mężczyzn. Moja mama nie dbała, o to czy będziemy mieli co jeść, najważniejsze było to, żeby znaleźć coś do upicia się i z kim spędzić noc.

Mój brat został zabrany przez naszą ciotkę. Pamiętam, że trzymałam się jej nogi i prosiłam, żeby zabrała mnie ze sobą, ale ona mnie odepchnęła i powiedziała:

– Zostaniesz pijaczką, jak matka. Nie potrzebuję kogoś takiego.

Byłam starsza od brata o trzy lata, miałam 6 lat. Ciotka uznała, że nie ma sensu się mną przejmować. Dobrze, że nasza sąsiadka, babcia Danusia, bardzo mi pomagała. Była samotną, starszą kobietą i nie mogła znieść widoku mojej mamy chodzącej po sklepach monopolowych, mimo, że w domu czekało na nią głodne dziecko.

Babcia Danusia zawoziła mnie do szkoły, odrabiała ze mną lekcje, karmiła mnie, myła i uczyła. Pamiętam wszystkie ciężkie chwile. Zdarzało się, że z głodu nie mogłam spać. Dzięki babci Danusi skończyłam szkołę z doskonałymi ocenami i pojechałam do miasta, aby uczyć się na uniwersytecie.

Na studiach dostałam się na wydział zaoczny i pracowałam w tygodniu całymi dniami. Rano myłam podłogi w szkole, a wieczorem zamiatałam ulice. Skończyłam studia i w końcu zatrudniono mnie jako księgową.

Kiedy zaczęłam dobrze zarabiać, częściej odwiedzałam moją babcię Danusię, kupując jej wszystko, czego potrzebowała, zwłaszcza tabletki, bo była już wtedy w podeszłym wieku. Teraz moja kolej, by się nią opiekować.

Z bratem rzadko rozmawiam, a z ciotką w ogóle. W zeszłym roku moja mama tak się upiła, że dostała zapaści i nie mogliśmy jej uratować. Jednak dla mnie najważniejsza jest moja babcia Danusia, która mnie uratowała.

Oceń artykuł

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

6 − 6 =

Mama się mną nie zajmowała, wychowała mnie sąsiadka, babcia Danusia. Miałam tylko jedno w głowie – jak podziękować starszej pani.