Marcin miał wspaniałą żonę i synka, ale postanowił zburzyć to szczęście dla chwilowej słabości.

Marcin miał bardzo sprecyzowany gust, jeśli chodziło o kobiety, im bardziej śmiałe i bezpośrednie, tym lepiej. Zupełnie nie zwracał uwagi na ich przeszłość ani na to, ilu miały chłopaków, a już w ogólnie nie interesowało go ich wykształcenie. Najważniejsze dla niego było to, żeby kobieta była ładna na twarzy i szczupła. To za takimi biegał do upadłego, za wesołymi i łatwymi w obsłudze, którym imponował starszy chłopak z autem i dobrą bajerą. Przy takich kobietach Marcin czuł, że jest prawdziwym facetem, ale jego rodzice mieli zupełnie inny plan na syna, chcieli, żeby ożenił się z porządną dziewczyną z dobrego domu. Marcinowi się nie spieszyło do ślubu, więc korzystał z życia tak długo, jak interesowały się nim kobiety w jego typie.

Kiedy Marcin skończył 38 lat, pomyślał, że czas założyć rodzinę i zaczął szukać kobiety, która spodobałaby się jego rodzicom i jemu samemu, co nie było łatwym zadaniem. Udało się, poznał Angelikę, o 10 lat młodszą kobietę, która była po studiach ekonomicznych i pracowała jako księgowa. Naiwna i słodka dziewczyna bez przeszłości, dokładnie taka, jakiej szukał. Poderwanie Angeliki nie było trudne, po tylu latach doświadczeń z kobietami, doskonale wiedział, że wystarczą kwiaty bez okazji przynajmniej raz w tygodniu, wyjścia do restauracji i codzienne pytanie o samopoczucie. Każdego dnia okazywał, że jest nią zainteresowany i mówił jaka jest piękna, aż w końcu uległa. Rodzicom też się spodobała i Marcin postanowił kuc żelazo póki gorące – oświadczył się dziewczynie po czterech miesiącach znajomości.

Niemal od razu po ślubie Angelika zaszła w ciążę, ku uciesze teściów i wkrótce urodziła syna. Marcin okazał się dobrym ojcem i ta rola bardzo mu się spodobała. Dziadkowie rozpieszczali wnuka i synową różnymi prezentami, Marcin był cudownym mężem i ojcem, ale ta sielanka trwała tylko trzy lata. Pewnego dnia Marcin oznajmił Angelice, że chce rozwodu. Kobieta była zaskoczona, nic nie wskazywało na to, że ich miłość się skończyła, a jednak… Marcin poznał inną kobietę i zakochał się. Postanowił, że dom i część pieniędzy zostawi żonie i synkowi, ale koniecznie chciał rozwodu, bo miał plany wobec nowo poznanej młodszej kobiety. Rodzice byli nim rozczarowani i nie kryli swojej złości, nie zamierzali rezygnować z pomocy synowej i wnukowi. Pocieszali Angelikę, że ta fanaberia Marcina nie potrwa długo. Obecnie Angelika oczekuje na rozprawę rozwodową, nie umiała wybaczyć mężowi zdrady.

Oceń artykuł

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

20 − 14 =

Marcin miał wspaniałą żonę i synka, ale postanowił zburzyć to szczęście dla chwilowej słabości.