Marlena w wieku 34 lat nie miałam jeszcze narzeczonego, a jej mama coraz częściej wspominała o wnukach. Niestety podejście dziewczyny nie dawało perspektyw na rychłe małżeństwo, ponieważ miała bardzo wysokie oczekiwania odnośnie mężczyzn, choć może to po prostu kwestia pecha. Nie miała do tej pory szczęścia do mężczyzn, ale bardzo pragnęła mieć dziecko, a czas nie działał na jej korzyść. Podjęła więc decyzję, że za wszelką cenę zajdzie w ciążę, szukając jedynie odpowiednich genów i zrobi to wyłącznie dla siebie. Zrobiła szybki rekonesans znajomych mężczyzn, ale żaden nie spełniał kryteriów, dlatego postanowiła poobracać się trochę w miejscach, do których chodzą ambitniejsi mężczyźni, przynajmniej jej zdaniem. Zaczęła chodzić do teatru, drogich restauracji i odwiedzać galerie sztuki oraz muzea – to właśnie tam poznała Tomasza, który również się nią zainteresował i zaprosił na kawę.
Tomek to bardzo atrakcyjny mężczyzna, po kilku spotkaniach okazał się również inteligentny i zabawny. Miał za sobą jedno nieudane małżeństwo, które rozpadło się przez zdradę po stronie żony, a obecnie z nikim się nie spotykał. To był kandydat idealny! Już po trzech miesiącach znajomości Marlena była w ciąży, ale nie powiedziała nic Tomaszowi, tylko po prostu od niego odeszła, mówiąc, że do siebie nie pasują. Minęło kilka miesięcy i na świecie pojawiła się córka kobiety, którą nazwała Izabela. Razem z córką świętowała szczęśliwa matka, kuzynka i najlepsza przyjaciółka. Marlena postanowiła, że na urlopie macierzyńskim wyjedzie gdzieś z córeczką i kiedy Iza skończyła cztery miesiące, wybrały się nad morze, 30 kilometrów od miasta, w którym mieszkały na co dzień.
Kiedy kobieta spacerowała z córeczką wzdłuż brzegu i rozkoszowała się przyjemną bryzą i szumem fal, ktoś dotknął jej ramienia. Marlena odwróciła się z lekkim uśmiechem, który zamienił się w grymas, bo ujrzała Tomasza. Okazało się, że jego siostra mieszka w tej miejscowości od niedawna i akurat ją odwiedzał. Był zdziwiony widokiem tak małego dziecka i od razu zaczął wypytywać czy Marlena kogoś ma, najwidoczniej musiał się czegoś domyślać. Kobieta odpowiadała wymijająco i szybko się ulotniła podając pierwszą lepszą wymówkę. Niedługo po tym spotkaniu Tomasz znalazł sposoby, by dowiedzieć się czy Marlena spotykała się z kimś w czasie, gdy byli razem i szybko wyszło, że to jego córka. Postanowił oświadczyć się kobiecie, którą wciąż kochał, a ona odmówiła, jednak przekonał ją, by dała mu szansę i udało się – od sześciu lat są szczęśliwym małżeństwem, a Iza ma młodszego braciszka.
