Mateusz nie wiedział co kupić żonie na urodziny, ale kiedy zobaczył w sklepie małą dziewczynkę, natychmiast go olśniło

Mateusz miał w końcu wolny dzień po tygodniu ciężkiej pracy, co bardzo go cieszyło. Miał w planach odpocząć, ale było coś, co nie dawało mu spokoju. Uświadomił sobie o czym zapomniał, gdy wszedł do kuchni i spojrzał na swoją żonę. Patrycja popijała kawę i pakowała przetwory do torby. Mąż zapytał czy gdzieś się wybiera, a ona odparła zdziwiona, że przecież od tygodnia powtarza, że w weekend wybiera się do mamy. Zaproponowała, by jej towarzyszył, ale on już miał inny plan.

– Pojadę z tobą następnym razem, kochanie, ale pozdrów mamę ode mnie. Dzisiaj mam w planach kupić ci wspaniały prezent na urodziny. Przecież to już jutro.
Patrycja zaśmiała się, ponieważ jej mąż, jak co roku, kupował coś na ostatnią chwilę.
– Czy jest coś, co by cię uszczęśliwiło? Może nakierujesz mnie na coś, co chciałabyś ode mnie dostać w prezencie?
– Kochany, zaskocz mnie, proszę. Ja już muszę lecieć, pa.

Mateusz długo zastanawiał się co kupić, ale nie wymyślił nic, poza ulubionymi czekoladkami żony. Udał się więc do supermarketu, licząc na to, że na miejscu wpadnie na jakiś pomysł. Przeszedł wszystkie sklepy i centra handlowe w mieście, zaczepiał nawet przypadkowych ludzi i pytał co może kupić żonie na urodziny, ale wszystkie podpowiedzi wydawały mu się nieodpowiednie. Nagle zobaczył małą dziewczynkę w jednej z alejek w markecie, która bawiła się dziwnym pudełeczkiem z wieloma otwieranymi wieczkami. Zainteresowało go to i wydawało się spełniać jego oczekiwania. Potem udał się w jeszcze jedno miejsce i wrócił do domu.

Następnego dnia, Patrycja z nieskrywaną radością odpakowała prezent od męża, ale widząc pudełko przeznaczone do leków, nie umiała ukryć zawodu w oczach. Wtedy Mateusz zaczął ją zachęcać, by otworzyła wieczka, a w jednej z ostatnich przegródek. znalazła piękne złote kolczyki i aż podskoczyła z radości i uściskała męża.

Oceń artykuł

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

cztery × 2 =

Mateusz nie wiedział co kupić żonie na urodziny, ale kiedy zobaczył w sklepie małą dziewczynkę, natychmiast go olśniło