Jarek często zapraszał do domu swojego przyjaciela Rafała, choć żona nie była z tego powodu zadowolona. Klaudia uważała, że Rafał niszczy jej relację z mężem i nie zamierzała gościć mężczyzny ani specjalnie sprzątać przed jego przybyciem. Niedawno przypadkowo była świadkiem rozmowy męża i jego przyjaciela, Rafał otwarcie mówił, że według niego Klaudia jest bardzo głupia, skoro nie potrafi przygotować przekąsek na ich spotkania ani nawet posprzątać. Sugerował, że Jarek powinien znaleźć sobie lepszą kobietę, która będzie umiała odpowiedni zadbać o jego szczęście. Dziwił się, jak kobieta może nie rozumieć, że przed przyjęciem gości trzeba wytrzeć kurze i postawić na stole jedzenie. Rafał żalił się też, że nie okazuje mu szacunku, bo nie potrafiła przyjść i się przywitać, gdy wszedł do ich mieszkania.
Jarek tylko przytakiwał koledze, również był przekonany, że Klaudia powinna posprzątać i przygotować jedzenie. Chciał zaimponować przyjacielowi, więc poszedł po żonę do sypialni i władczym tonem powiedział, że ma przyjść do salonu, bo nie wypada nie przywitać gościa w domu. Kobieta nic nie odpowiedziała, ale poszła za mężem i postanowiła dać mu nauczkę. Usiadła naprzeciw Rafała, eksponując przy tym okazały dekolt i otwarcie z nim flirtowała. Od dawna wiedziała, że podoba się przyjacielowi męża i dlatego nie chciała go w swoim domu, by nie stwarzać krępujących sytuacji. Teraz komplementowała mężczyznę, udając, że on również jej się podoba.
Rafał zdawał się zapomnieć, że obok niego siedzi mąż Klaudii i całkowicie poddał się jej grze. Od dawna starał się zrobić wszystko, by Jarek oddalił się od żony, by móc mieć ją dla siebie. Teraz mąż Klaudii dostrzegł prawdziwe intencje kolegi i kazał mu się wynosić, a on, czując zainteresowanie kobiety, zaproponował, by poszła z nim. Klaudia zgodziła się bez wahania. Szybko spakowała niezbędne rzeczy i spędziła noc u Rafała, a Jarek nie miał pojęcia jak doszło do tego, że jego żona zdradziła go z przyjacielem, którego podobno nawet nie lubiła.
Tak naprawdę Klaudia miała dość traktowania jej jak służącej i braku zainteresowania ze strony męża, a to była idealna okazja, by udowodnić Jarkowi, że nie jest idealnym mężczyzną i nie nie jest od niego zależna. Przypomniała mężowi ile razy prosiła go, by nie przyprowadzał kolegi do domu, a potem oznajmiła, że odchodzi na zawsze. Jarek zrozumiał, że to z jego winy żona odeszła, a Rafał nigdy nie był jego przyjacielem, tylko wciąż przekonywał go, by rozwiódł się z żoną. Po kilku dniach Klaudia złożyła pozew rozwodowy i w końcu była wolną kobietą, której nikt nie rozkazywał.
