Mąż ma trzy prace, a żona całymi dniami siedzi na tyłku

– Dlaczego moja synowa w ogóle brała ślub? Zupełnie tego nie rozumiem! Zrobili sobie gromadkę dzieci, ale kto je utrzyma? Synowa nie zamierza pracować, a syn ma już trzy prace, aby jakoś przeżyli. Mój syn pracuje w nocy na ochronie, a w dzień jest mechanikiem i dorabia sobie jeszcze przy sprzątaniu bloku, a jego żona siedzi całymi dniami na kanapie przed telewizorem mimo, że dzieci już są samodzielne i każde z nich chodzi do szkoły. Jak jej w ogóle nie wstyd?!

Jej syn Tadeusz wziął ślub już wiele lat temu. Z żoną mają piątkę dzieci i kredyt hipoteczny. Najmłodsze dziecko ma sześć lat, a najstarsze 12 i właśnie to najstarsze dziecko zajmuje się swoim rodzeństwem, bo żonie Tadeusza się po prostu nie chce. Wcześniej jakoś jeszcze sobie radzili, ale od kiedy raty kredytu poszły tak bardzo do góry, musiał szukać dodatkowych zajęć, aby utrzymać rodzinę, a żona w tym czasie odpoczywa!

Tadeusz mimo tak wielu obowiązków musi także czasami gotować, bo najstarsza córka jeszcze niewiele potrafi. Krystyna natomiast nie robi w domu już nic, więc wszystko jest na głowie Tadeusza. Czasami przy opiece nad dziećmi musi pomagać mama mężczyzny, bo jednak bywa tak, że mężczyzna wraca do domu tylko na parę godzin, żeby się przespać, a potem znowu biegnie do pracy. 

Tadeusz nie wstydzi się tego, że pracuje jako ochroniarz czy jako osoba sprzątająca – jest dumny z siebie, że zarabia pieniądze w uczciwy sposób i udaje mu się pogodzić wszystkie zajęcia. Dzięki temu jest w stanie utrzymać swoją dużą rodzinę.

– Czy jego żona nie ma za grosz wstydu? Nie robi całymi dniami nic, a jej mąż musi zajmować się wszystkim. Jak ona w ogóle śmie nazywać siebie kobietą?! – mówią ludzie.

Mama Tadeusza jest także bardzo oburzona. Zdaje sobie sprawę, że gdyby syn tak bardzo się nie starał, to ich rodzina byłabym już na dnie. Ma też pretensje do synowej, która nie potrafi nawet zaopiekować się dziećmi. Uważa, że jeśli nie pracuje, to chociaż powinna zająć się domem.

Tadeusz się już nawet do tego przyzwyczaił i nie ma aż takich pretensji do żony. Wciąż ją kocha i jeśli to leżenie na kanapie sprawia jej przyjemność, to jest w stanie to wszystko przemilczeć i dalej brać na siebie wszystkie obowiązki. Poza tym może to i lepiej, że siedzi w domu? Gorzej by było, gdyby piła i włóczyła się z jakimiś obcymi mężczyznami po mieście. Mężczyzna uważa, że łatwo jest dawać złote rady, nie będąc nigdy w podobnej sytuacji, chociaż oczywiście czasami wątpi w słuszność swoich działań – może naprawdę rozpieścił swoją żonę?

Czy uważacie, że taka sytuacja jest normalna? Czy żona faktycznie powinna mieć jakieś wyrzuty sumienia? A czy Wy pozwolilibyście na podobną sytuację w waszej rodzinie?

Oceń artykuł

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

1 × 4 =

Mąż ma trzy prace, a żona całymi dniami siedzi na tyłku