Mąż próbował zabronić żonie urodzić

Dziesięć lat małżeństwa – to dużo czy mało? Tyle lat Olga żyła z Aleksandrem. Wydawali się być idealną parą, ale tak było dopóki Olga nie zaszła w ciążę. 

Para poznała się zaraz po studiach. Nie spotykali się jakoś długo – dość szybko zamieszkali razem i wzięli ślub. Aleksander wielokrotnie powtarzał, że nie chce dzieci i przez te wszystkie lata Olga zabezpieczała się skutecznie, jednak tego pewnego, feralnego dnia antykoncepcja ją zawiodła. Po jakimś czasie wykonała test ciążowy, który nie pozostawił jej złudzeń – dwie kreski potwierdzały jej obawy. 

Kobieta nie wiedziała, jak powiedzieć o tym mężowi. Olga w tajemnicy przed mężem poszła do ginekologa i wykonała badania z krwi aby upewnić się, że na pewno jest w ciąży. Potem dodatkowo poddała się innym badaniom i okazało się, że z dzieckiem wszystko w porządku – rozwijało się prawidłowo. Po jakimś czasie powiedziała o wszystkim Aleksandrowi, który natychmiast wpadł w szał – tak zdenerwowanego męża Olga widziała go po raz pierwszy. Mężczyzna od razu powiedział, że jedynym rozwiązaniem jest aborcja i ostrzegł, że jeśli jej odmówi, to złoży wniosek o rozwód.

Oczywistym jest, że Olga wybrała dziecko, więc następnego dnia Aleksander spakował swoje rzeczy i zniknął. Olga myślała, że gdzieś na  wyjechał, ale myliła się. Mężczyzna został w mieście i był cieniem kobiety. Pod gabinetem jej ginekologa podsłuchał nawet, że będą to bliźniaki, a po porodzie w szpitalu przekupił pielęgniarkę, która pokazała mu dzieci. Mimo jego działań nie był na tyle odważny, by wejść na salę i porozmawiać ze swoją żoną. 

Pewnego dnia pielęgniarka wygadała się przed kobietą, że jej mąż odwiedza dzieci. kobieta cieszyła się z tego w duchu, ale nie dawała tego po sobie poznać. Póżniej Aleksander przyszedł do swojej żony i powiedział:

Oleńka, wybacz mi, ja Ci wszystko wyjaśnię. Miałem 3 latka, kiedy zostałem sam z mamą, która w tym czasie była w ciąży z drugim dzieckiem, ale nawet to nie powstrzymało ojca przed awanturą na odchodne. Po kłótni mama zaczęła rodzić przedwcześnie i niestety  tuż po porodzie zmarła, a moim bracia bliźniacy, których nosiła pod sercem, zmarli dzień później. Dorastałem sam i wtedy też zdecydowałem, że nie chcę być ojcem, jeśli moje dzieci miałyby przeżywać coś podobnego jak ja.

Olga rozpłakała się i przytuliła męża. Było mu bardzo przykro, ponieważ musiał przypomnieć sobie okropne momenty swojego życia. Naturalnie po tym wszystkim pogodzili się i znów zaczęli żyć razem, tylko tym razem już nie we dwójkę, a w czwórkę. 

Mijają lata, a Aleksander i Olga wspierają się i kochają, a do tego mają dwie delikatne pociechy, których brakowało im do pełni szczęście.

Oceń artykuł

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

jeden × 2 =

Mąż próbował zabronić żonie urodzić