Mąż sam nadał imię naszej córce. Jak do tego doszło?

Wybór imienia dla dziecka bywa bardzo kontrowersyjną kwestią. Podobny los dotknął moją rodzinę. Kiedy dowiedzieliśmy się, że będziemy mieli córkę, natychmiast zaczęliśmy rozważać różne opcje imienia. Teściowa jednak zażądała nazwania córki imieniem po jej matce, bo to u nich taka tradycja. 

Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie to paskudne imię – Tekla! Niestety, cała rodzina męża, jak i on sam, nie chcą porzucać tej tradycji i stwierdzili, że kiedy na świat przyjdzie drugie dziecko, to mogę nazywać je sobie jak chce, ale teraz mam usznować ich tradycję! Dla nich to kwestia honoru. 

Uważam, że głupotą jest kurczowe trzymanie się jakiejś ich wymyślonej przed laty tradycji, skoro tutaj ważą się losy naszego dziecka – takim imieniem skutecznie możemy córce zniszczyć życie! Mój mąż jednak nie ustępował, więc zaczęliśmy się o to kłócić. Mąż stwierdził, że nie zrobi niczego wbrew woli rodziny. Przez ten stres urodziłam wcześniej, niż szacowano. Ogólnie ta kwestia z imieniem dość mocno wpłynęła na moje zdrowie, ale dziecku na szczęście nic nie jest.

Przez to wszystko mąż trochę przestraszył się i przestał poruszać ten temat. Kiedy przyszło do załatwienia formalności, powiedział, że mogę wybrać dla córki imię jakie chce. Byłam taką dowolnością zachwycona i wybrałem Imię Marta. Mój mąż mnie uspokoił i powiedział, że sam zajmie się papierkową robotą, ponieważ ja muszę odpocząć po tak ciężkim czasie. Nie mogłam się nacieszyć, że to już koniec tych przepychanek, tylko wtedy jeszcze nie wiedziałam, że nie powinnam mu tak szybko w tym zaufać.  

Wszyscy krewni odwiedzili nas szybko po tym, jak wróciłam do domu z córeczką. Teściowa jakoś bezczelnie mówiła do mojej córki Tekla, ale nie zwracałam na to uwagi, bo po prostu myślałam, że może mąż zapomniał albo nie zdążył jej powiedzieć o zmianie decyzji. Wszystko wyjaśniło się jednak w chwili, kiedy do mojej ręki trafił akt urodzenia córki i w kolumnie “imię” było wpisane “Tekla”.  Okazało się, że mój mąż mnie oszukał i nawet to sobie zaplanował.  

Kiedy wszczęłam awanturę mój mąż stwierdził, że nie rozumie, dlaczego jestem taka zła. Jestem jednak zdeterminowana i chcę zmienić imię córce. Moi rodzice są po mojej stronie, ale krewni męża oczywiście go wspierają. Mąż robi awantury i mówi, że złoży pozew o rozwód, jeśli to zrobię. Nie zależało mi już na tym i mimo wszystko chciałam zmienić to imię jednak okazało się, że bez zgody męża będzie to niemożliwe. 

Co zrobić?

Oceń artykuł

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

jeden × trzy =

Mąż sam nadał imię naszej córce. Jak do tego doszło?