Daria siedziała na ławce przed domem i nie miała ochoty do niego wracać. Doskonale wiedziała, że za drzwiami czeka ją kolejna awantura i seria wyrzutów męża, ale nie miała dokąd się udać. Kiedy tylko przekroczyła próg domu, Kamil zaczął swoje krzyki: „Znowu wracasz późno do domu! Gdzieś ty była tak długo? Żona powinna być przy mężu, a ty nawet obiadu nie ugotowałaś!”. Daria nie miała ochoty rozmawiać z mężem, nawet nie wiedziała co mu odpowiedzieć. Już nawet nie mogła na niego patrzeć, nie dbał o swój zarost, strasznie przytył i nie chciał słyszeć o wzięciu się za siebie, nawet pod kątem zdrowia. Kobieta poszła prosto do sypialni i zasnęła w ubraniu. Małżeństwo już od dawna spało w osobnych pokojach, ich dzieci się wyprowadziły, więc nie mieli przed kim udawać idealnej rodziny.
Oboje pracowali, ale to na Darię zawsze spadały wszystkie obowiązki domowe i gniew męża, gdy nie ugotowała obiadu na czas. Kamil zrobił się bardzo wygodny, a ona coraz częściej wspominała swoją młodzieńczą miłość. Kiedy Kamil starał się ją poderwać, ona była zakochana w Marku, który początkowo był niedostępny. Na jednej z imprez, na którą byli zaproszeni, Daria za dużo wypiła i uległa Kamilowi, a Marek widział jak się całowali i następnego dnia powiedział jej, że nie zamierza burzyć jej szczęścia. Kobieta zrozumiała, że po tym, co zrobiła, nie ma już u niego szans i poddała się. Kamil natomiast zaczął mocniej o nią zabiegać, zapraszał ją na randki i kupował kwiaty, a pewnego dnia oświadczył się. Kochał ją nad życie, więc postanowiła za niego wyjść.
Kilka lat po ślubie Kamil przestał o nią dbać, tak samo jak i o swój wygląd. Zawsze wyglądał nienagannie, ale nagle przestał ćwiczyć i trzymać dietę, przez co bardzo przytył. Daria nie umiała z nim już rozmawiać, miała dość życia jak współlokatorzy i ciągłych wyrzutów w jej stronę. Mąż potrafił tylko krzyczeć, ale nie miał ochoty na dojrzałą rozmowę. Daria zdała sobie sprawę, że sytuacja jest już przesądzona, ich małżeństwo nie istniało. Pewnego dnia po prostu spakowała najpotrzebniejsze rzeczy, wyszła z domu i nigdy więcej nie wróciła. Ich rozwód odbył się przy udziale pełnomocników i zakończył się na jednej rozprawie.
