Michalina nie należała do lubianych osób w pracy, wszyscy uważali, że jest nieatrakcyjna. Zdziwili się, gdy zobaczyli jak traktuje ją mąż.

Michalina była zwykłą sprzątaczką w wielkim biurowcu. Pewnego dnia, gdy przyszła do pracy poczuła wspaniały zapach świeżo parzonej kawy i ciasta: „Ach, to przecież dziś są urodziny pani Natalii” – pomyślała kobieta i poszła po przybory do sprzątania. Usłyszała za sobą wesołe głosy sekretarek i miała nadzieję, że zostanie zaproszona na poczęstunek z okazji święta szefowej i już szykowała odpowiedź odmowną, ale niestety tak się nie stało.

Jedna z sekretarek wręczyła jej do ręki banknot o nominale 20 złotych i poleciła, aby pobiegła do sklepu po serwetki i koniecznie przyniosła resztę. Michalina wzięła pieniądze i wyszła. W biurze wszystko było prawie gotowe, brakowało tylko serwetek. Na stole w gabinecie dyrektorki Natalii stały patery pełne ciast i filiżanki z gorącą kawą, wszyscy czekali tylko na brakujący zakup, którego miała dokonać sprzątaczka.

Natalia zapytała swoją sekretarkę czy na pewno załatwiła sprawę, a ona odparła, że Michalina na pewno zaraz wróci. W oczekiwaniu na rozpoczęcie świętowania, dyrektorka zaczęła temat: „Jaka ta Michalina jest brzydka, dziwi mnie to, że znalazła męża, który w dodatku jest w stanie iść z nią do łóżka…”. Najbardziej wścibska dziewczyna z całego biura podjęła rozmowę: „To prawda, też mnie to zawsze zastanawiało. Z taką twarzą nie wyszła bym z domu”. Następne kilka minut poświęcono na dyskusję o sprzątaczce, aż w końcu się zjawiła i przekazała zakupy i resztę pieniędzy.

Natalia tak naprawdę była zazdrosna o Michalinę, bo mimo urody, pozycji i dobrych zarobków, jej życie osobiste się nie ułożyło, a tego dnia kończyła już 38 lat. Przez kolejną godzinę pracownicy świętowali urodziny szefowej, a później wrócili do obowiązków służbowych. Tymczasem Michalina, skończywszy sprzątania, przebrała się i odprowadzana pogardliwym wzrokiem „koleżanek” udała się w stronę wyjścia.

Na zewnątrz padał ulewny deszcz, a za drzwiami biurowca na Michalinę czekał jej mąż z parasolem i bukietem kwiatów: „Kochanie, pomyślałem, że skoro tak pada, to nie powinnaś wracać do domu autobusem i przyjechałem po ciebie. Mam też dla ciebie kwiaty, ponieważ bardzo cię kocham”. Para przytuliła się do siebie, nie wiedząc, że są obserwowani przez dyrektorkę i sekretarki z okna gabinetu Natalii. Jak widać, dla prawdziwej miłości wygląd czy zarobki nie są ważne.

Oceń artykuł

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

siedemnaście + czternaście =

Michalina nie należała do lubianych osób w pracy, wszyscy uważali, że jest nieatrakcyjna. Zdziwili się, gdy zobaczyli jak traktuje ją mąż.