Młoda kobieta z nadwagą znalazła szczęście, wbrew przekonaniom jej szczupłych koleżanek

Karolina nie należy do grona szczupłych osób, jest wręcz przeciwnie. Zawsze miała problemy z wagą, ale nie czuła z tego tytułu dyskomfortu ani kompleksów. Dopiero kiedy poszła na studia i nieregularne jedzenie sprawiło, że przytyła kilka dodatkowych kilogramów, postanowiła nieznacznie zmienić nawyki żywieniowe i zaczęła ćwiczyć. Szybko się poddała, bo nie widziała efektów, ale znajomi motywowali ją i coraz częściej powtarzali, że gdyby schudła, to na pewno znalazłaby partnera. Niestety przez pięć lat nauki nie znalazł się żaden chłopak, który byłby nią zainteresowany. Później zaczęła pracę i zmusiło ją to do regularnego jedzenia i spacerów do biura, dzięki czemu wróciła do wagi z liceum. Już straciła nadzieję, że kiedykolwiek z kimś się zwiąże. Karolina uwielbiała jeść i w końcu wróciła do złych nawyków, a przyjaciele zaczęli nieprzychylnie wyrażać się o jej nadwadze za jej plecami.

Pewnego razu jej najlepsza przyjaciółka odważyła się na osobistą uwagę w stronę Karoliny, mówiąc jej, że jeszcze nigdy nie widziała jej tak grubej. Dziewczyna, która zawsze dobrze czuła się ze swoim ciałem, nagle zaczęła mieć kompleksy. Nie radziła sobie z tymi emocjami i zajadała stres związany ze spotkaniami ze znajomymi, którzy mieli do niej coraz mniej szacunku. Karolina w końcu ograniczyła kontakty z kolegami i koleżankami, szukając akceptacji wśród rodziny, przynajmniej oni kochali ją taką, jaka była. Po jakimś czasie dwie przyjaciółki Karoliny wyszły za mąż, ale szybko zaczęły narzekać na brak zainteresowania ze strony partnerów. Dziewczynie było przykro, że miała już 27 lat, a jeszcze nigdy nie miała chłopaka, o byciu żoną, nawet taką lekko zaniedbaną, mogła tylko marzyć.

Jednak szczęście się do niej uśmiechnęło i pewnego dnia poznała Michała, który pokochał ją za osobowość i inteligencję, zupełnie nie zwracając uwagi na jej tuszę. Był eleganckim i bardzo szczerym mężczyzną. Karolina czuła się kochana i szczęśliwa, nie było tygodnia, by Michał nie sprawiał jej niespodzianki lub prezentu, bardzo ją doceniał. Po kilku miesiącach zorganizował efektowne zaręczyny w najlepszej restauracji w mieście, z muzyką na żywo i fotografem, a później zabrał narzeczoną na romantyczny weekend w górach. Para zamieszkała ze sobą i zaczęli planować ślub. Karolina chciała wyglądać jak prawdziwa księżniczka, ale ceniła zdanie przyszłej teściowej, więc zapytała ją o zdanie w kwestii doboru sukni ślubnej. Matka Michała nie przebierała w słowach, obejrzała przyszłą synową z każdej strony i stwierdziła, że w tym rozmiarze nie znajdzie na siebie nic ładnego i powinna najpierw schudnąć. Te słowa bardzo zabolały dziewczynę, ale w jej obronie stanął narzeczony, zapewniając, że kupi jej najpiękniejszą suknię, bo jest idealna.

Karolina znalazła białą suknię, która była spełnieniem jej marzeń i wyglądała w niej obłędnie. Ślub należał do skromnych uroczystości, ale wspólnie z nimi świętowali również znajomi. Kiedy panna młoda wyszła przed dom weselny, by odrobinę odetchnąć, usłyszała jak jej dwie zamężne przyjaciółki komentują jej wygląd, twierdząc, że powinna schudnąć do ślubu, bo jak nadal będzie gruba, to mąż ją szybko zostawi dla szczuplejszej kobiety. Karolina posmutniała i nie umiała wyrzucić z głowy tych słów. Musiała opowiedzieć wszystko mężowi i upewnić się, że to nie jest prawda, a Michał uspokoił ją i zapewnił, że kocha ją niezależnie od wagi. Nie potrzebowała niczego więcej, by być pewną, że ma najlepszego męża na świecie.

Po ślubie młodzi wyjechali w tygodniową podróż poślubną, a po powrocie do domu Michał nie przestał obdarowywać żony kwiatami i upominkami. Nawet cztery lata po ślubie, miłość między nimi nie wygasła i wciąż cieszą się wzajemnym zainteresowaniem. Koleżanki Karoliny nie mogą wyjść z podziwu, że Michał wciąż nie znudził się żoną i z zazdrości przestały się do niej odzywać. Jak widać nie warto marnować życia na diety i katowanie się, bez tego też można znaleźć miłość życia. Każda figura jest idealna, wystarczy tylko kochać siebie, a szczęście samo przyjdzie.

Oceń artykuł

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

cztery × dwa =

Młoda kobieta z nadwagą znalazła szczęście, wbrew przekonaniom jej szczupłych koleżanek