Mój zięć dzwoni do mnie dziś rano o 7 i od razu ma pretensje: „Mamo, chyba o czymś zapomniałaś?”. Byłam skonsternowana…

Chyba miałam szczęście: moje relacje z zięciem nie są takie, jak się je często opisuje. Od momentu, gdy on i moja córka zaczęli się umawiać, zdawałam sobie sprawę, że jest on typem osoby, za którą ona będzie stać jak mur. I od 10 lat tak właśnie jest. Tworzą szczęśliwe małżeństwo. Ale nie o to chodzi w tej chwili.

Mój zięć dzwoni do mnie dziś rano o siódmej i od razu składa reklamację:

– Mamo, czy nie wydaje ci się, że czegoś zapomniałaś?

– Nie, nie wydaje mi się. Nawet nie wiem, o czym mówisz.

– Mamo, dawno nie spotkaliśmy się na naszej ulubionej herbacie. Odbiorę cię o szóstej, więc bądź gotowa. Kup pikle i zielone pomidory z chrzanem.

Odłożyłam słuchawkę. I powiem szczerze, że mi osobiście taki telefon zdecydowanie poprawił mi humor.

Faktem jest, że kiedy dzieci dopiero się umawiały, a nawet kiedy się pobrały, jakoś tak wypracowaliśmy niewypowiedzianą tradycję: raz w miesiącu zięć i ja zbieramy się na kubek czegoś mocniejszego. On grillował szaszłyki, ja przynosiłam pikle, moja córka robiła bułki lub sałatkę i spędzamy dzień razem, rozmawiając o interesach, wydarzeniach, życiu, czasem po prostu oglądając film.

Jednak w ostatnim roku prawie przestaliśmy się spotykać: albo ja miałam problemy zdrowotne, albo mój zięć był bezrobotny lub pracował na dwa etaty jednocześnie; jakoś nie było czasu na spotkania. Kilka razy myślałam, żeby zadzwonić i zapytać, ale potem wypadała mi jakaś pilna sprawa. Nadal bardzo się lubimy, czasem potykamy i dzwonimy do siebie, ale jakoś to nie to samo. Wtedy właśnie otrzymałam telefon od zięcia, który był jak balsam dla mojej duszy, i mój nastrój się poprawił! Poszłam więc się przygotować.

Oceń artykuł

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

16 − 9 =

Mój zięć dzwoni do mnie dziś rano o 7 i od razu ma pretensje: „Mamo, chyba o czymś zapomniałaś?”. Byłam skonsternowana…