Moja mama próbowała otworzyć mi oczy, choć w bardzo drastyczny sposób

Ostatnio odwiedziła mnie mama i bardzo mnie uraziła swoimi uwagami. Wprost powiedziała mi, że mój dom to hotel dla mojego męża, a nie miejsce rodzinnych spotkań. Wiem, że nie lubi Pawła, ale mogła sobie darować takie słowa, przecież mój mąż ciężko pracuje, żeby nas utrzymać, więc to chyba normalne, że ja ogarniam całą resztę. Poza tym mama bardzo krytykowała postawę Pawła, sugerowała, że coś nie jest w porządku, ale w tej kwestii nie wyrażała swoich myśli wprost.
– Magda, dlaczego Paweł wraca tak późno do domu? Przecież pracuje w biurze. co on robi do 20 w firmie? – pytała mnie mama.
– No przecież zarabia pieniądze, siedzi po godzinach i ciężko pracuje.
– Ale do 20? Magda, zastanów się, czy w normalnych biurach ludzie siedzą do późnego wieczora przed komputerem?
– Mamo! Paweł pracuje w zagranicznej korporacji, obsługuje klientów z różnych części świata, stąd takie godziny pracy.

Wydawało mi się, że zdołałam uspokoić mamę, ale ona wciąż drążyła i czepiała się:
– A dlaczego nie ma go w domu w weekendy? Praktycznie nie widuje dzieci, a ciebie zaniedbuje.
– Po ciężkiej pracy ma prawo do swojego hobby. Weekendami jeździ z kolegami na ryby i nie robię mu problemów. Poza tym przecież on też wychowuje ze mną dzieci. – odparłam.
– No właśnie ostatnio widziałam jak je wychowuje. Byłam świadkiem jak Milenka pomalowała ścianę, a on prawie ją za to uderzył!
– Przesadzasz! Przecież Paweł nie jest skłonny do takiego zachowania, musiało ci się coś wydawać.
– Tak? A do czego jest skłonny? Co on w ogóle jest w stanie zrobić? Ten kran przecieka już drugi miesiąc, szafa w przedpokoju się nie domyka odkąd się tu wprowadziliście. Mam wrażenie, że Paweł ma dwie lewe ręce.
– Mamo, przestań! Przecież obiecał, że się tym zajmie, tylko po prostu nie ma czasu.
– Madzia, przecież widzę, że żyjecie jak współlokatorzy, Paweł wraca tylko coś zjeść i się przespać. Nie ma już między wami uczucia, jesteś zadowolona z takiego układu?
– Kocham męża i nie zamierzam od niego odchodzić. Poza tym, gdzie ja bym się podziała z trójką dzieci?
– Jeśli ty go nie zostawisz, na pewno prędzej czy później zrobi to on.

I z taka myślą mnie zostawiła. Być może mama ma rację, ale ja naprawdę go kocham, choć faktycznie nasze uczucie ostatnio znacznie przygasło.

Oceń artykuł

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

cztery × pięć =

Moja mama próbowała otworzyć mi oczy, choć w bardzo drastyczny sposób