Od ponad 10 lat mam przyjaciółkę, Renatę, która wciąż utrzymywała swoich dwóch dorosłych synów. Długo nie umiała wyrzucić ich z mieszkania i zmusić do samodzielnego życia. chociaż po zmarłym ojcu dostali w spadku jedno mieszkanie. Renia postanowiła jednego lata, że weźmie miesiąc urlopu i nauczy synów jak to jest gospodarować budżetem, jaki miała dostępny z własnej pensji. Synowie byli przyzwyczajeni, że nic nie muszą robić i żyją na koszt matki, ale ona wymyśliła, że zmusi ich do działania.
Mężczyźni jeszcze dwa lata temu pracowali dorywczo i mieli własne pieniądze, ale mieszkanie z mamą nie nauczyło ich żadnej odpowiedzialności i w końcu zupełnie zrezygnowali z pracy. Tak się zadomowili, że to mama im usługiwała, sprzątała, prała i gotowała, a oni wciąż jej powtarzali, że wkrótce znajdą pracę i zaczną się dokładać do budżetu. W końcu moja przyjaciółka nie wytrzymała, zabrała 1/3 pensji i wyjechała na miesiąc na wakacje, a synów zostawiła z resztą pieniędzy, dając im wskazówki, co powinni gotować, by przeżyć cały miesiąc za dostępną ilość pieniędzy. Poleciła im również, by sprzątali w mieszkaniu i opłacili media podczas jej nieobecności.
Na cztery najbliższe tygodnie zatrzymała się u swojej siostry i śledziła z rozmów telefonicznych poczynania swoich synów. Po kilku dniach mężczyźni zaczęli namawiać mamę do powrotu: „Dlaczego nie omówiłaś z nami swoich planów, mamo? Jak mamy przeżyć za te pieniądze, które nam zostawiłaś?” Wtedy Renia postanowiła wrócić do synów, ale nie robiła nic, po prostu leżała na kanapie, tak jak oni zazwyczaj. Na co synowie zbuntowali się i zaczęli mówić jeden przez drugiego: „Mamo, nie mamy nic do jedzenia, może dołożyłabyś pieniędzy i coś ugotowała”.
Renata zaczęła gotować chude zupy, z tego, co było w domu, ale młodym mężczyznom to zupełnie nie pasowało i w rezultacie zabrali swoje rzeczy i przeprowadzili się do mieszkania, które zostawił im ojciec, a potem znaleźli sobie pracę, by mieć za co żyć. Moja przyjaciółka świętowała swój sukces i na resztę urlopu wyjechała nad morze, by na spokojnie odpocząć, a po powrocie do pracy, opowiadała wszystkim znajomym w jaki sposób pozbyła się z mieszkania dwóch darmozjadów.
