Moja przyjaciółka zwierzyła mi się ze swojego problemu, ale nie chce wysłuchać mojej rady. Postanowiła kryć zięcia, który zdradzał jej córkę.

Moja przyjaciółka, Marysia, przyszła do mnie kilka miesięcy temu i opowiedziała o swoim dylemacie. Mąż jej córki, który zawsze wydawał się porządnym człowiekiem, był widziany przez jakąś sąsiadkę w restauracji z inną kobietą. Później inna znajoma widziała go z koleżanką w dwuznacznej sytuacji i w końcu ktoś doniósł Marysi, że Jarek regularnie zdradza jej córkę z jakąś kobietą. Informacja się potwierdziła, ale Maria mimo wszystko nie chciała informować o tym swojej córki.

Wydało mi się to niestosowne, a wręcz niemoralne! Jak matka może bezczynnie patrzeć, jak jej dziecko jest krzywdzone? Nie oszczędziłam swojego osądu, a wtedy Marysia wyjaśniła mi swoje powody – jej córka bardzo długo miała pecha do mężczyzn i nie mogła sobie ułożyć życia, przez co popadła w depresję, a kiedy w końcu poznała Jarka, jej życie nabrało kolorów. Maria nie chce, żeby jej córka znowu była sama, bo to mogłoby ją załamać i na zawsze zniechęcić do związków.

Moim zdaniem to bardzo pokrętna logika, przecież, jeśli prawda wyjdzie na jaw, a nie wierzę, że będzie inaczej, to ta dziewczyna nie tylko zawiedzie się na mężu, ale również na własnej matce, co może mieć znacznie gorsze skutki. Maria cierpi z powodu skrywanej tajemnicy, zięć wciąż zdradza bezkarnie jej córkę, a ta biedna dziewczyna żyje, jakby wszystko było w porządku. Podobno mąż Marii rozmawiał z Jarkiem i próbował przemówić mu do rozsądku, ale nie przyniosło to spodziewanego rezultatu…

Podobno ten drań nie widzi niczego złego w swoim zachowaniu, twierdzi, że skoro żona o niczym nie wie i jest szczęśliwa, to po co niszczyć? Przyznał się, że poślubił ją tylko dlatego, że była dla niego dobra i nawet mu się podobała. Co za okropny typ! Na miejscu Marysi i jej męża osobiście bym go skrzywdziła, zanim zrobi dziecko tej swojej kochance i na zawsze zniszczy życie ich córki. Ale to tylko moje zdanie.

Oceń artykuł

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

13 − 8 =

Moja przyjaciółka zwierzyła mi się ze swojego problemu, ale nie chce wysłuchać mojej rady. Postanowiła kryć zięcia, który zdradzał jej córkę.