Moja siostra wspaniale odnajduje się w roli żony i matki, jednak jest złą wnuczką i córką

Ostatnimi czasy nie mam ochoty kontaktować się z moją siostrą. Co jest tego powodem? A no to, że nasze światopoglądy zdecydowanie się od siebie różnią. Siostra powtarza, że nie jest nikomu nic winna i nie zamierza pomagać bliskim bez względu na to, nawet jeśli ci znajdą się w ciężkiej sytuacji. 

Wszystko to nasiliło się kilka lat temu, gdy dziadek przeszedł udar mózgu. Od tej pory leży całkowicie sparaliżowany. Prócz dziadka na świecie została nam jeszcze mama, która wtedy jeszcze pracowała, więc ciężko jej było opiekować się dziadkiem zwłaszcza, że tak naprawdę od samego początku potrzebował on całodobowej opieki. Z tego też powodu mama musiała zwolnić się z pracy. Ja sam pracuję i utrzymuję trzy osoby, ponieważ mama z dziadkiem muszą mieć co jeść, za co opłacić rachunki i kupić leki.

Nie wyobrażam sobie, że mógłbym ich zostawić w potrzebie, przecież to moja rodzina! Tym bardziej, że po śmierci naszego taty mama sama nas wychowywała, a dziadkowie jej w tym pomagali. Naprawdę nie brakowało nam niczego i dali nam wszystko, co mogli. Wiadomo, że bywało różnie i nie zawsze otrzymywaliśmy to, o czym marzyliśmy, ale na pewno nie chodziliśmy też głodni. 

Moja siostra teraz twierdzi, że mama wcale aż tak bardzo się nie starała i gdyby nieco więcej pracowała, to mogłaby nam zapewnić o wiele lepsze życie. Nie zrobiła tego, więc teraz nie powinna od nas niczego żądać. Siostra wraz z mężem aktualnie posiadają dwa mieszkania,  które wynajmują, a sami mieszkają w dużym domu pod miastem. Oboje pracują i naprawdę im się powodzi. Kiedy przychodzą w gości chwalą się, ile to nie zarobili, na jakie wakacje to nie jadą, a dziadkowi nie dadzą nawet głupich 80 złotych na leki, bez których nie przeżyje. Przychodzą do nas wiele razy, opowiadają, jak dobrze im się powodzi, a nie dali babci nawet stówki na lekarstwa.

Moja bezduszna siostra wciąż tylko powtarza, że dziadek powinien trafić do domu opieki. Nie zdaje sobie jednak sprawy, że to także kosztuje, a czasami tam dochodzi do okrutnego znęcania się nad osobami starszymi, czego na pewno nie chcielibyśmy zafundować dziadkowi na stare lata. 

Anka nie ukrywa, że czeka na śmierć zarówno dziadka, jak i mamy, ponieważ wtedy będzie można sprzedać ich mieszkanie i podzielić się pieniędzmi. Mówi, że chce dać swoim dzieciom wszystko to, czego nie dała nam nasza matka. Najważniejsze dla niej to być wspaniałą żoną i matką, ale nie córką i wnuczką.

Oceń artykuł

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

14 − dziewięć =

Moja siostra wspaniale odnajduje się w roli żony i matki, jednak jest złą wnuczką i córką