Mężczyzna potrzebuje pełnoprawnej kobiety, która będzie dla niego wsparciem, a nie dużego dziecka.
Ja na przykład mam żonę, która okazała się dwulicowa i przy mnie zachowuje się zupełnie inaczej.
Nie mogę jej prosić o pomoc w czymkolwiek, bo zawsze ma jakieś wymówki. Jeśli poproszę ją chociażby o posprzątanie kuchni czy zmyciu naczyń po sobie, ona w odpowiedzi tylko parska śmiechem.
Jeśli jej mamusia ją o coś poprosi, to w ogóle nie ma problemu, a oto przykład.
Pewnego dnia wróciliśmy do domu od rodziców, zmęczeni i głodni. Na obiad mieliśmy zjeść pieczeń, którą sam przygotowałem. Zmęczony poprosiłem jednak żonę, żeby obrała ziemniaki, aby było szybciej.
– Nie mamy chleba, więc najpierw pójdę po niego do sklepu – odpowiedziała żona.
Wróciła do domu godzinę później mimo, że najbliższy sklep znajduje się 100 metrów od naszego bloku. Oczywiście kiedy już przyszła, ja zdążyłem już obrać te ziemniaki.
– Specjalnie siedziałam na ławce, żeby nie musieć obierać ziemniaków!
Co? Wydaje mi się, że tak zachowują się tylko problematyczne nastolatki, a nie dorosłe kobiety!
Ogólnie rzecz biorąc, żona często zachowuje się w ten sposób. Jak sprawić, by dorosła? Czy Wy mieliście także takie sytuacje?
Moja żona zachowuje się jak nastolatka
