Najpierw zabierał mi zabawki, a teraz zabrał mi żonę. Taki jest właśnie mój młodszy brat!

Zazdroszczę tym, dla których brat czy siostra są najlepszymi przyjaciółmi i wsparciem w życiu. U mnie niestety nie było tak różowo. Na początku starałem się nawiązać jakieś bliższe relacje z bratem, ale potem zdałem sobie sprawę, że to nie ma sensu.

W dzieciństwie wszystko było w porządku, jeśli nie brać pod uwagę jakiś drobnych konfliktów. Nasza mama była zaskoczona tym, że dzieliliśmy się rzeczami bez większych awantur. Niestety, kiedy Nikodem zaczął chodzić do szkoły, wszystko się zmieniło. 

Stracił kontrolę nad sobą. Zaczął zabierać mi zabawki, walczyć ze mną i być niegrzeczny nawet dla mamy. Kiedy skończył podstawówkę to już w ogóle nie miał żadnych hamulców – umawiał się z kilkoma dziewczynami na raz i robił to, co robią dorośli. Ja byłem jego przeciwieństwem. Siedziałem w domu i uczyłem się albo czytałem książki, podczas gdy brat pił, palił i biegał po dyskotekach. Wszyscy się bardzo o niego martwiliśmy, ale mój brat nikogo nie słuchał. Gdybyśmy mieli ojca, to pewnie wszystko byłoby inaczej….

Po szkole poszedłem na studia zaoczne i zacząłem sobie także dorabiać. Nikodem po szkole od razu postanowił od razu iść do pracy. Uważał, że wyższe wykształcenie nie jest potrzebne. Potem nasze drogi się rozeszły – każdy poszedł w swoją stronę. Uważał mnie za nudnego nieudacznika, dlatego nie chciał mieć ze mną kontaktu. Za to nie miał problemu z tym, żeby z portfela podwędzić mi pieniądze.

Na studiach poznałem Agnieszkę. Kochała mnie, mimo że nie należałem do najprzystojniejszych i miałem nadwagę. Randkowaliśmy, chodziliśmy do kina i spacerowaliśmy po parku. Kiedy Agnieszka do mnie przychodziła, Nikodem bezczelnie ją podrywał. Paradował specjalnie z gołą klatą po mieszkaniu, aby Agnieszka zachwyciła się jego wyrzeźbionym ciałem, jednak ona nie zwracała na to uwagi, a przynajmniej tak myślałem.

W rzeczywistości okazało się, że prowadziła podwójne życie. Po ślubie ze mną sypiała z moim bratem. Czy to ona jest puszczalska, czy to brat ją po prostu sprowokował do zdrady i chciał rozbić nasze małżeństwo. Nie ma już chyba sensu się nad tym zastanawiać. Nie spodziewałem się jednak takiej podłości ze strony Nikodema.

Mama mówi, że musimy się pogodzić, bo mimo wszystko jesteśmy rodziną, ale po takim czymś nie chcę go znać. 

A co Wy byście zrobili na moim miejscu?

Oceń artykuł

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

trzy × 5 =

Najpierw zabierał mi zabawki, a teraz zabrał mi żonę. Taki jest właśnie mój młodszy brat!