Namówiła siostrę, by zostawiła u niej swoje dziecko na zawsze. Miała jednak zupełnie inny plan.

Klaudia od ponad godziny kręciła się nerwowo przy oknie, lada moment miała spotkać się z dawno niewidzianą siostrą i pierwszy raz zobaczyć swoją siostrzenicę Natalkę. Przez 25 lat kobiety były nierozłączne, nawet poszły na jedną uczelnię, by częściej się widywać podczas studiów, ale kiedy Klaudia wyszła za mąż, Lena z zazdrości wyprowadziła się do innego miasta. Klaudia miała już trójkę dzieci, a jej mąż zajmował się zarabianiem pieniędzy, natomiast Lena wciąż korzystała z uroków życia singielki. Siostra powtarzała jej, że największym szczęściem dla kobiety jest dziecko i tylko dla takiego małego człowieka warto żyć, namawiała ją, by znalazła męża i sama poczuła jak wspaniale być matką. Kiedy Klaudia szykowała najstarszego synka do pierwszej klasy, Lena zadzwoniła z wiadomością, że jest zakochana i spodziewa się dziecka. Niestety po trzech miesiącach okazało się, że wielka miłość okazała się oszustwem i mężczyzna uciekł, gdy zdał sobie sprawę z odpowiedzialności jaka go czeka.

Lena była załamana, ale nie było wyjścia, musiała urodzić. Zastanawiała się co zrobi później, czy je zatrzyma, ale siostra namówiła ją, by nie oddawała dziecka obcym ludziom. Niedługo potem urodziła się dziewczynka, Natalia. Podczas rozmowy telefonicznej z Klaudią, tuż po porodzie obie kobiety płakały ze szczęścia i Lena obiecała jak najszybciej odwiedzić rodzinę siostry. Udało się to dopiero, gdy Natalka skończyła trzy miesiące, wtedy Lena spakowała siebie i córkę do auta i udała się w drogę. Podekscytowana Klaudia wybiegła na spotkanie siostrze, po pierwszym spojrzeniu na jej córkę, była w niej zakochana, ale widziała smutek w oczach Leny. Zapytała ją o powód i między słowami wyczytała ogromne zmęczenie i żal wynikający z utraty poprzedniego życia na rzecz wychowania dziecka, a obserwując ją z dnia na dzień, nabierała większego przekonania, że faktycznie tak jest.

W dzień wyjazdu siostry Klaudia zaproponowała, by siostra przeprowadziła się bliżej i zaoferowała swoją pomoc przy wychowaniu Natalii, ale Lena odmówiła, tłumacząc się tęsknotą za przyjaciółmi. Wtedy kobieta zaproponowała coś jeszcze – powiedziała, że całymi dniami siedzi ze swoimi dziećmi i nie zrobi jej różnicy, jeśli wychowa jeszcze jedno, które kocha już jak swoje własne. Lena początkowo oponowała, głośno zastanawiając się co powie swoim znajomym, ale po chwili przemyśleń stwierdziła, że to może być dobry pomysł. Wypisała stosowne upoważnienia i nie żegnając się z Natalką wsiadła do samochodu. Nie minął jednak tydzień, gdy Lena cała w nerwach wróciła po swoje dziecko i ze łzami w oczach przepraszała ją i tuliła w ramionach.

Oceń artykuł

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

16 + 6 =

Namówiła siostrę, by zostawiła u niej swoje dziecko na zawsze. Miała jednak zupełnie inny plan.