Nie chcę dzieci na moim weselu, przez co krewni nie chcą ze mną teraz utrzymywać kontaktu

W tym roku odbędzie się mój ślub i wesele. Powiedziałam bliskim, że w tym ważnym dla mnie dniu chciałabym zobaczyć tylko osoby dorosłe i poprosiłam, aby nie zabierali ze sobą dzieci, tylko zostawili je w domu pod opieką przyjaciółki bądź opiekunki. Mam bardzo liczną rodzinę, więc gdyby na weselu pojawiły się dzieci, byłby ich cały tłum – tłum krzyczących dzieci w wieku od dwóch do siedmiu lat.

Kiedyś byłam na weselu, na którym było mnóstwo dzieci. Ciągle trzeba było je pilnować, uspokajać i kontrolować mimo, że przydzielono im animatora i wydzielono osobną salę do zabawy. Dzieci ciągle przychodziły do dorosłych, przeszkadzały, krzyczały, były kapryśne i złośliwe, na przykład celowo deptały ogon sukni ślubnej panny młodej. Przez to wszystko dorośli nie mogli się swobodnie bawić, bo musieli się na zmianę opiekować dziećmi. Wszyscy chcieli trochę się napić, młode matki też chciały odpocząć, zatańczyć, ale niestety nie miały okazji, ponieważ tatusiowie nie mieli ochoty zajmować się potomstwem. Nie chcę, aby moje wesele wyglądało tak samo!

Myślę także, że mam do tego prawo, w końcu to mój dzień. Moi przyjaciele nie mają dzieci, tylko w mojej rodzinie jest wiele dzieci. Mama przez to uważa, że źle postępuję, szczególnie wobec mojego rodzeństwa i ich potomstwa. Według niej powinnam ich zaprosić z dziećmi, aby to dobrze wyglądało, a ona ich po prostu potem przekona do tego, aby nie zabierali ich ze sobą. Co jednak będzie, jeśli mimo tego postanowią przyjść z nimi? Zresztą, po co w ogóle ta cała hipokryzja? Myślę, że lepiej szczerze powiedzieć im, że nie życzę sobie dzieci na weselu.

Tak też zrobiłam i otwarcie powiedziałam to wszystkim bliscy, którzy mają dzieci. Wyjaśniłam, że oczywiście, nastoletnie dzieci mogą przyjść, ale młodsze dzieci absolutnie nie. Po tym moja rodzina obraziła się na mnie i oświadczyła mi, że dzieci to część ich rodziny, dlatego nie mogę oczekiwać, że przyjdą bez nich. 

Po tym wszystkim zamiast z radością zająć się przygotowaniami do ślubu i wesela, dręczę się wątpliwościami i pytaniami: co mam zrobić – odwołać swoje słowa o przyjęciu bez  dzieci i wymyślić coś co sprawi, że dzieci nie będą aż tak przeszkadzać? Zamówić i opłacić animatorów? Wtedy może się okazać, że to nie mój dzień, a dzieci… Nie wiem, co robić.

Oceń artykuł

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

pięć × 3 =

Nie chcę dzieci na moim weselu, przez co krewni nie chcą ze mną teraz utrzymywać kontaktu