– Będziesz taki brudny i w dodatku będziesz brzydko pachniał. Nikt nie będzie szanował Twojej pracy! Chcesz tak, co?
Dziecko dąsało się i odwróciło od taty. Nigdy nie rozumiał, co jest złego w tym, że jakiś Pan kopie rowy czy układa kostkę, w ten sam sposób zarabiając na życie. Z jakiegoś jednak powodu jego ojciec uważał, że takie zawody nie są społecznie szanowane.
Daniel często wspomina tę historię, którą pamięta z młodości. Był wtedy świeżo po studiach, ale chwytał się każdej możliwe pracy, ponieważ miał małe dziecko, więc musiał utrzymać rodzinę. Nigdy nie siedział bezczynnie, ale wtedy robił naprawdę co tylko mógł, aby jego najbliżsi mieli wszystko, co najlepsze.
W szkole wszyscy nauczyciele bardzo lubili Daniela za jego pomysłowość. Pewnego dnia na studiach wykładowca zaproponował mu przeczytanie książki przetłumaczonej z japońskiego na temat konkretnego typu gospodarki. Tak bardzo zafascynował się tym tematem, że potem przeczytał każdą możliwą książkę o tym, jaka była dostępna w bibliotece uniwersyteckiej. Zaimponował tym także innym wykładowcom i osiągnął swoje.
Tego lata dorwał kolejną pracę, którą było przekopanie terenu pod kanalizację niedaleko przedszkola. Przy tej pracy zauważył go właśnie pewien tata z synkiem i ten dał go jako przykład, a raczej antyprzykład.
Po 5 latach ciężkiej pracy Daniel został już szefem jednego z przedsiębiorstw, które wcześniej uważano za nie do odratowania. Jednak Daniel swoją pomysłowością odbudował firmę i przez następne lata różni reprezentanci zagranicznych firm przyjeżdżali do niego, ponieważ chcieli nawiązać z jego firmą współpracę. Nie miał żadnych znajomości, osiągnął wszystko sam.
Teraz już żyje tak, jak chce, ale mimo tego nie potrafi siedzieć w miejscu, chociaż mógłby nic nie robić albo tylko odpoczywać. Ma więcej niż wystarczająco pieniędzy, ale nie odmówiłby, gdyby ktoś ponownie zaoferował mu taką pracę jak przekopanie jakiegoś terenu.
