Nie jestem jedną z tych zaborczych matek ale naprawdę brakuje mi syna.

Kiedy w naszym życiu pojawiła się Katarzyna, wszystko się zmieniło. Zrobiła z naszego syna pantoflarza, który nie zrobi nic wbrew swojej żonie i zniszczyła nasze rodzinne tradycje. bardzo mi brakuje syna, chociaż nie należę do tych matek, które robią wokół siebie szum, żeby utrzymać dorosłe dziecko przy sobie. Chciałabym jednak chociaż odrobiny uwagi.

Marcin nie jest jedynakiem, mam jeszcze dwie córki, które dały mi wspaniałe wnuki. Syn niedawno ożenił się z Kasią, dziewczyną zadbaną, pewną siebie i od początku nie wzbudzającą naszej sympatii. Już od pierwszego spotkania patrzyła na nas z góry. Nie podobało jej się również, że na ich ślub, za który zresztą płaciliśmy, zaprosiliśmy wszystkich krewnych i przyjaciół. Zabrała Marcina z wesela i pojechali nocować w hotelu.

Zaraz po ślubie młodzi zamieszkali u nas. Kasia nadal była zimna i nieprzystępna. Zwyczajnie nie dała się lubić. Trzymałam się od nich z daleka i zaczęłam się źle czuć we własnym mieszkaniu. Musieliśmy z mężem chodzić na paluszkach i patrzeć na jej wyniosłą minę. Ucieszyłam się, kiedy syn oświadczył, że się wyprowadzają. Czułam się jednak tak, jakbym straciła syna. Nie mogłam ich za często odwiedzać, bo synowa jasno dała mi do zrozumienia, że nie jest to mile widziane.

Naszą rodzinną tradycją było to, że wszyscy spotykaliśmy się w święta. Uwielbiałam to, chociaż panował wtedy w naszym domu niezły harmider. Razem się śmialiśmy, tańczyliśmy i śpiewaliśmy. Zawsze czekaliśmy na te wspólnie spędzone chwile. W tym roku po raz pierwszy nie byliśmy w komplecie. Synowa nie lubi takich imprez, dlatego mój syn się nie pojawił. Było nam bardzo smutno. Katarzyna weszła do naszego życia i zaburzyła nasz spokój. Marcin w niczym się jej nie sprzeciwia a przecież również uwielbiał wspólne świętowanie.

Nie jestem jedną z tych zaborczych matek ale naprawdę brakuje mi syna. Nie wiem co mam robić. Doradźcie mi coś, proszę.

Oceń artykuł

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

20 − 6 =

Nie jestem jedną z tych zaborczych matek ale naprawdę brakuje mi syna.