Po świętach, parę dni przed Sylwestrem Dagmara i jej przyjaciółka poszły na lodowisko. Dagmara od dawna nie jeździła na łyżwach, więc jej ruchy na lodzie były trochę niezdarne. Próbowała sobie przypomnieć, jak się jeździ, gdy nagle ktoś z tyłu uderzył ją prosto w plecy. Z okropnego bólu dziewczyna straciła przytomność i obudziła się już w szpitalu.
Jak się okazało, dwóch nastolatków bawiło się w berka na lodzie, więc staranowali nieudolnego łyżwiarza. Taka zabawa zakończyła się skomplikowanym złamaniem, więc konieczna była operacja.
Dagmarę bolało nawet leżenie, bo całe jej ciało było pokryte siniakami i otarciami. Kiedy zdała sobie sprawę, że Nowy Rok będzie musiała świętować w szpitalnej sali, wybuchnęła płaczem. Pomimo, że była to prywatna klinika z bardzo komfortowymi warunkami, to na pewno nie marzyła o takim początku nowego roku. Chciała go zacząć z młodym mężczyzną, który właśnie wracał z podróży służbowej.
Kiedy Dagmara zadzwoniła do Mateusza, żeby powiedzieć, co się z nią stało, usłyszała w odpowiedzi obojętny głos. Powiedział, że ma dużo pracy i nie będzie miał czasu wrócić do Nowego Roku. Mama i siostra mówiły, że przyjdą świętować z nią w szpitalu, ale Dagmara odmówiła. Wiedziała, że mają inne plany, więc po co i im psuć zabawę. Poza tym, chciała przemyśleć rozmowę z ukochanym i zdecydować, co dalej.
Młody lekarz prowadzący Dagmarę spisał dla niej całą listę zabiegów. Był bardzo miły, wyjaśnił co i kiedy. Starał się także pocieszyć biedną pacjentkę, która miała nieudaną jazdę.
Dagmara była sama na oddziale, bo wszystkich „nieciężkich” pacjentów wypisano do domu na święta i Sylwestra. Wiadomość, że młody pan doktor pozostał na służbie, rozgrzała jej serce.
Lekarz przyszedł na oddział do Ingi i wręczył jej mały bukiecik jemioły na szczęście.
– Jak świętują Nowy Rok w szpitalu? – zapytała lekarza.
– Zobaczysz dzisiaj. To niespodzianka! odpowiedział.
O godzinie 22:00 doktor podszedł do pacjentki i poprosił ją o zamknięcie oczu. Kiedy to zrobiła, przyniósł stół, na którym stał szampan, różne smakołyki i owoce. Dagmara myślała wtedy, że ten stół zorganizowała jej mama, ale myliła się – była to wyłącznie inicjatywa młodego lekarza.
Jak się okazało, Dagmara od razu wpadła w oko lekarzowi. Zmienił nawet dyżury, żeby świętować Nowy Rok w towarzystwie dziewczyny. Przyjęcie było udane – pacjentka zapomniała nawet o złamanej nodze i bólu pleców. Oglądali telewizję, śpiewali noworoczne kolędy i prowadzili serdeczne rozmowy. Dagmara złapała się na tym, że przez cały ten czas nawet nie pomyślała o Mateuszu. Pielęgniarki dziwnie zachichotały widząc doktora w sali z pacjentką- najwyraźniej wszystkie zrozumiały, że młody lekarz nie bez powodu opiekuje się Dagmarą.
Kiedy Dagmara została wypisana ze szpitala, musiała odwiedzić gabinet fizjoterapii. Chciała zobaczyć doktora, ale pielęgniarka z uśmiechem powiedziała, że lekarz poszedł na urlop. Dziewczyna posmutniała na tę wiadomość, ponieważ zrozumiała, że coś poczuła do lekarza.
Gdy wyszła z budynku, wzięła telefon, aby zadzwonić po taksówkę. Nagle podjechał samochód, z którego wyłonił się bukiet róż i.… jej doktorek.
Tak więc lekarz wyleczył nogę Dagmary i serce zranione przez Mateusza.
Nowy Rok w szpitalu
