Od razu poczułem, że Sylwia karze mnie za wszystko nie bez powodu. Wkurza ją wszystko we mnie – wyraźny znak, że nadszedł czas, aby zakończyć ten związek.
Mój związek z Sylwią był początkowo bardzo radosny i prosty. Wspólnie organizowaliśmy pikniki nad rzeką, wędrowaliśmy, zabierając ze sobą przetwory i makaron instant, chodziliśmy na bezpłatne lodowiska z łyżwami. Żadne z nas nie dążyło do czegoś niebotycznego a nasza rozrywka nie wymagała dużo pieniędzy.
Sylwia zawsze była zadowolona z tego, co mamy, i mówiła, że lubi we mnie wszystko.
Nie zdążyłem prześledzić, w którym momencie to się zmieniło ale miałem wrażenie, że Sylwia po prostu zaczęła mnie nienawidzić.
Nasz związek ma ponad dwa lata. O ślubie jeszcze nie myślę, wydawało mi się, że i tak jesteśmy szczęśliwi ale po tym, co zaczęła mi ostatnio serwować, nie jestem pewien czy powinniśmy kontynuować nasz związek.
Od jakiegoś czasu Sylwię denerwuje dosłownie wszystko co robię: nie przyjeżdżam na czas do domu, źle trzymam widelec, za głośno żuję, wieszam koszulę na niewłaściwym wieszaku…denerwuje ją wszystko, co robię, nawet jeśli nie powodu.
Jej uwagi i oburzenie już mnie znudziły. To tak, jakby próbowała doprowadzić mnie do granic wytrzymałości, żebym coś jej powiedział.
Może to ten czas? Czas zakończyć związek, skoro nikt z nikogo nie jest zadowolony.






