Odmówiła matce po czym usłyszała, że drzwi ich domu są dla niej zamknięte na zawsze.

Marta poznała Michała podczas podróży służbowej do sąsiedniego miasta. Od razu przypadli sobie do gustu, chociaż mężczyzna był od niej starszy o czternaście lat. Michał często do niej przyjeżdżał a cztery miesiące później się jej oświadczył. Zapewniał ją, że będzie dobrym mężem i dopilnuje, by niczego jej nie brakowało. Marta z radością się zgodziła. Niestety jej rodzice oraz starsza siostra byli całkowicie przeciwni ich związkowi. Nie podobała im się tak duża różnica wieku. Marta nie słuchała uwag rodziny i jeszcze przed ślubem wprowadziła się do Michała. Dwa miesiące później wzięli ślub. Tak jak ją zapewniał, Michał był zabezpieczony finansowo. Posiadał swój sklep, pracował dla dużej firmy a także miał dochód z wynajmowania swojej starej kawalerki.

Michał przed ślubem kupił dwupokojowe mieszkanie i samochód dla przyszłej żony. W ciągu dziewięciu lat małżeństwa Marta ukończyła studia, a mąż pomógł jej znaleźć dobrą pracę u swojego znajomego. Żyli spokojnie i dostatnio. Jedyne, co gryzło Martę i nie pozwalało być do końca szczęśliwą to brak kontaktów z rodziną, która odwróciła się od niej, gdy tylko się wyprowadziła.

Od starych znajomych Marta dowiadywała się o losach swojej siostry. Kasia wyszła za mąż, mieszka z mężem i dwójką dzieci u rodziców. Dowiedziała się, że i siostra, i jej mąż, zarabiają dobrze i mogą sobie pozwolić na wyjazdy za granicę. Oboje także posiadają samochody, które zmieniają raz do roku.

Niedawno matka Marty wreszcie postanowiła nawiązać z nią kontakt. Dziewczyna się ucieszyła, mając nadzieję na odnowienie relacji z rodziną. W trakcie rozmowy z matką usłyszała jednak nie to, że ta za nią tęskniła. Jej matka oświadczyła, że Marta powinna zafundować swojej siostrze mieszkanie oraz podarować jej dość dużą sumę pieniędzy. Wtedy podobno relacje w rodzinie się ocieplą. Marta była wstrząśnięta oczekiwaniami matki. Jej siostra nie kiwnęła palcem, by odłożyć pieniądze na zakup mieszkania, wydawała je na zagraniczne wojaże. Marta doszła do wniosku, że skoro przez dziewięć lat jakoś żyła bez kontaktów z rodziną, da radę z tym żyć dalej. Odmówiła matce po czym usłyszała, że drzwi ich domu są dla niej zamknięte na zawsze. Cóż…ich strata.

Oceń artykuł

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

18 + dziewiętnaście =

Odmówiła matce po czym usłyszała, że drzwi ich domu są dla niej zamknięte na zawsze.