Ojciec wyrzucił mnie z domu, bo nie było tam już dla mnie miejsca

Przez większość dzieciństwa żyłam w przekonaniu, że stanowimy typową rodzinę. Mama zajmowała się domem, tata zarabiał na nasze utrzymanie, a ja starałam się spełniać ich oczekiwania, pilnie się ucząc. Na co dzień przeważnie się dogadywaliśmy, ale między rodzicami czasem dochodziło do mniejszych lub większych spięć. Nigdy nie dali mi odczuć, że jest między nimi bardzo źle, dopiero kiedy byłam nastolatką, zrozumiałam, że ojciec od lat zdradzał mamę. To wtedy postanowił się z nią rozwieść – twierdził, że jestem na tyle dorosła, że to zrozumiem.

Byłam na niego wściekła, wyrzucał mamie, że dom należy tylko do niego i powinna się wyprowadzić, zabierając mnie ze sobą. Nie było mowy, żebym została z nim, miał gdzieś to, że zabierał mi wszystko! Komfort życia, do którego przywykłam, mój pokój, bezpieczeństwo i zaufanie do mężczyzn… Poczułam się oszukana! Oboje udawali tyle lat, że stanowimy rodzinę, a teraz ojciec w jeden dzień przekreślił wszystko, bo poznał kobietę, z którą chciał zamieszkać w naszym domu! Nie obchodziło go, że będę musiała żyć z mamą w mieszkaniu babci, na 40 metrach! A doskonale wiedział, że mama nie ma pracy i jej na pewno nie znajdzie bez doświadczenia.

Ojciec nie pozostawił mi wyboru, stworzył ogromną przepaść między nami i nie zdawał sobie sprawy z tego, jak bardzo mnie skrzywdził. Na szczęście chociaż nam płacił, dzięki czemu mogłam iść na studia, jeździć na wakacje i nie rezygnować z drogich ubrań. Moja mama ponownie wyszła za mąż i też ułożyła sobie życie, ale nikt nie przejmował się moją psychiką. Ostatnio ojciec zaczął zapraszać mnie do siebie do domu i proponować spotkania z przyrodnim rodzeństwem. Nie bardzo mam na to ochotę, ale on nie odpuszcza, chyba naprawdę nie zdaje sobie sprawy jakie piekło mi urządził w dzieciństwie!

Drodzy rodzice, nikt nie każe Wam się męczyć ze sobą tylko dlatego, że macie razem dzieci. Świat się nie kończy na rozwodzie! Łatwiej by mi było zrozumieć, gdyby ojciec opuścił nas, kiedy byłam młodsza, niż wybaczyć mu, że latami zdradzał mamę, żył z nami pod jednym dachem i uważał to za dobre rozwiązanie. Co z tego, że moje życie nie najgorzej się ułożyło, skoro nie potrafię zaufać żadnemu mężczyźnie?

Oceń artykuł

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

14 + 2 =

Ojciec wyrzucił mnie z domu, bo nie było tam już dla mnie miejsca